sobota, 3 sierpnia 2013
Podziękowania
Wielkie podziękowania dla moich czytelników za gorliwe czytanie moich wypocin ale cóż bez was nie przekroczyłabym 1000 wejść na blogu . Jeszcze raz wielkie dzięki oraz także wielkie dzięki dal moich obserwatorów: Iza Zeluś , Katarzyna Migdalska , Alicja w Krainie Czarów dziękuje wam za dobre rady oraz wytyczanie mi błędów bo gdyby nie wy nie zmotywowałabym się to pisania tego bloga . Jeszcze raz Dozgonne dzięki . Pozdrawiam Wasza Aga
środa, 24 lipca 2013
Rozdział 13
Ren w końcu dał się namówić na to aby wrócić do studia. Gdy dotarli na miejsce Minki spotkał się tam z niemiłymi komentarzami na jego temat. Chciał się im sprzeciwić więc postanowił zemścić się na nich.Poszedł na korytarz i wziął wąż gaśniczy. Oprawcy siedzieli w sali kiedy blondyn wpadł do sali z wężem i polał całą czwórkę zimą wodą. Śmiał się jak opętany gdy reszta zaczęłam go gonić po całym studiu. Menager pytał się ich co się dzieje ale nie usłyszał odpowiedzi. Gdy już go dogonili zaczęli go gilgotać. W tym samym czasie u Izumi i Zelo zdarzyło się coś niespodziewanego. Do Izumi przyszedł Taemin, który wyglądał jak tęcza. Miał przefarbowane włosy na kolor: zielony, czerwony, fioletowy, turkusowy, niebieski, czarny, żółty, różowy oraz pomarańczowy. Izumi nie wytrzymała i musiała się go zapytać:
- Co się stało? Jednorożec na ciebie zwymiotował czy Key próbował określić jaki kolor do ciebie pasuje?-zapytała sarkstycznie.
-I to i to.-odpowiedział
- Czyli teraz się przekonałeś jak możesz liczyć na Key?-zapytała sarkastycznie Izumi
-Właśnie nie, zrobił ze mnie potwora? Powiedz prawdę jak wyglądam?-zapytał z przerażeniem w oczach.
-Nor......normalnie.-przerwała wybuchając śmiechem. Taemin odwrócił się na pięcie i wyszedł z mieszkania Izumi i Zelo. Zelo zaczął się dopytywać Izumi :
-Kto to ten obłąkany człowiek z kolorowymi włosami?
- To był Taemin.
-Że co , TAEMIN?!
-Tak Taemin.
Nagle Zelo wybuchł niekontrolowanym śmiechem .Izumi próbowała go powstrzymać ale sama wybuchła śmiechem. Nagle usłyszeli pukanie do drzwi, to był znów Taemin przyszedł żeby poinformować Zelo że Bang czeka na niego w studiu. Zelo po wiadomości od Taemina pojechał do studia. W tym samym czasie w studiu Pledist Ren dostał bęcki od reszty za to że ich polał wodą. Gdy menager załagodził spór reszta zespołu postanowiła zemścić się na nieposłusznym maknae. Cała czwórka ruszyła w drogę do sklepu zostawiając Minkiego samego w sali. Blondyn z przerażeniem patrzył w okno kiedy wrócą. Gdy spostrzegł kolegów z puszkami farby wiedział że coś się święci. Na początku pomyślał że chcą zrobić remont w dormie więc nie zaprzątał sobie tym głowy. Nagle usłyszał pukanie do drzwi , otworzył je a to co zrobiła reszta przekraczało jego najśmielsze oczekiwania....Za drzwiami stali Baekho, Aron, Junior i Minhyun z puszkami farby. Ren zamknął oczy aby nie widzieć co zrobią koledzy. Chłopaki zgodnie wylali na niego puszki farby tak że wyglądał jakby zaatakowali go malarze. O tej samej poże w studiu TS Entertaiment Zelo siedział i czekał na Bang'a który o dziwo się nie pojawił. Nagle ujrzał Taemin'a z puszkami kolorowej farby. Już wiedział że to był podstęp za to że wyśmiał jego włosy, więc postanowił uciec, ale nie zdążył Taemin oblał Zelo farbą. Gdy wrócił do domu szybko pobiegł do łazienki aby zmyć z siebie farbę. Niestety wszędzie zeszło tylko nie z włosów. Zelo wiedział że jak Izumi zobaczy go w takim stanie postanowi użyć go jako wazonu do kwiatów, albo czegoś jeszcze gorszego. W tym samym czasie Ren zmywał resztki farby z włosów gdy do toalety wbiegła Samara. Z oszołomieniem patrzyła na Minki'ego gdy zaczęła się dopytywać:
-Co się stało?
-A nic......- Przerwał widząc wzrok dziewczyny.
-Jak to nic co żeś znowu........znowu zmalował?-zapytała parskając śmiechem.
- No wiesz polałem chłopaków wodą.
-Wiedziałam że nie jesteś taki święty.-powiedziała z przekonaniem.
- Jestem i wiesz o tym tylko zmylił cię ten psikus.
- No wiesz wcale nie musisz być świętym żeby być cichym i dyskretnym.
-Oj tam, oj tam.
- No lepiej nie wyszłeś na tym, wyszłeś tak samo jak Zelo.
- Co się stało Zelo?
-Izumi dzwoniła że przyszedł do domu cały kolorowy a farba z włosów mu nie zeszła.
-Haha sądzę że to sprawka Taemina.
- Ja też.
W tym samym momencie Zelo postanowił pójść do Bang'a aby coś zrobił z tym przeklętym Taemin'em.
-Cześ Bang.-powiedział patrząc na kolegę ze złośliwym uśmieszkiem.
- Czego chcesz dongseng.
-Ja chcę żebyś zrobił coś z tym przeklętym Taemin'em.
- Czego?!
- Gówna psiego hyung.
-Ej maknae nie odzywaj się tak bo zobaczysz.-powiedział zniesmaczonym głosem Bang.
- Tak na pewno.
- Nie pyskuj.
- Bo co ?
-Bo jajco.
- Ej o co tu chodzi?
-Nie wiem przylazłeś i coś chciałeś.
- Aha już pamiętam miałeś pomóc zrobić mi porządek z Taeminem.
- A co on ci takiego zrobił?
-Nie widziałeś moich włosów?
- A to myślałem że zrobiłeś to sobie specjalnie.
-Specjalnie ?! CZYŚ TY NA GŁOWĘ UPADŁ?
-Ej nie wyrażaj się bo w pa pe dostaniesz.-upomniał drugiego Bang.
-Mianhe hyung to te nerwy.
- No to co mam mu zrobić?
-Nie wiem sklej go z krzesłem czy coś podobnego.
- Taka dziecinada, ja się w to nie bawię.
- Ej Bang no weś.
- Co weś?
- Weś z tąd idź.
- Ej chyba nie chcesz mieć twarzy pod kolor farby?
- Nie a co.
- No widzisz więc się ogarnij.
W tym samym czasie u Samary i tego no ..........Minkiego wybuchła kłótnia którą wywołała Samara:
- Ren czy ty przypadkiem nie zrobiłeś tego specjalnie chłopakom bo gadali o twoim związku z fanką?- zapytała stanowczo czarnowłosa.
-Nie i możesz przestać o tym gadać cały czas , dobijasz mnie tym rozumiesz?-powiedział to wybuchając agresją i uderzył Samarę w twarz.
-R....ro.......roz.....rozu...rozumiem.-powiedziała z ledwością przełykając ślinę i uciekła w kąt spłoszona. Ren nie wiedział co zrobić więc podszedł do niej i przytulił ją.Samara szybko odsunęła się od Minkiego. Nie chciała mieć z nim nic wspólnego bo dopiero teraz dowiedziała się jaki jest naprawdę Choi Mnki. Następne pięć dni Samara spędziła u Juniora podczas gdy Ren siedział sam w opustoszałym domu. ...... Ciąg dalszy w następnym rozdziale .... MIANHE za tak krótki rozdział postaram się coś do niego jeszcze dopisać.
- Co się stało? Jednorożec na ciebie zwymiotował czy Key próbował określić jaki kolor do ciebie pasuje?-zapytała sarkstycznie.
-I to i to.-odpowiedział
- Czyli teraz się przekonałeś jak możesz liczyć na Key?-zapytała sarkastycznie Izumi
-Właśnie nie, zrobił ze mnie potwora? Powiedz prawdę jak wyglądam?-zapytał z przerażeniem w oczach.
-Nor......normalnie.-przerwała wybuchając śmiechem. Taemin odwrócił się na pięcie i wyszedł z mieszkania Izumi i Zelo. Zelo zaczął się dopytywać Izumi :
-Kto to ten obłąkany człowiek z kolorowymi włosami?
- To był Taemin.
-Że co , TAEMIN?!
-Tak Taemin.
Nagle Zelo wybuchł niekontrolowanym śmiechem .Izumi próbowała go powstrzymać ale sama wybuchła śmiechem. Nagle usłyszeli pukanie do drzwi, to był znów Taemin przyszedł żeby poinformować Zelo że Bang czeka na niego w studiu. Zelo po wiadomości od Taemina pojechał do studia. W tym samym czasie w studiu Pledist Ren dostał bęcki od reszty za to że ich polał wodą. Gdy menager załagodził spór reszta zespołu postanowiła zemścić się na nieposłusznym maknae. Cała czwórka ruszyła w drogę do sklepu zostawiając Minkiego samego w sali. Blondyn z przerażeniem patrzył w okno kiedy wrócą. Gdy spostrzegł kolegów z puszkami farby wiedział że coś się święci. Na początku pomyślał że chcą zrobić remont w dormie więc nie zaprzątał sobie tym głowy. Nagle usłyszał pukanie do drzwi , otworzył je a to co zrobiła reszta przekraczało jego najśmielsze oczekiwania....Za drzwiami stali Baekho, Aron, Junior i Minhyun z puszkami farby. Ren zamknął oczy aby nie widzieć co zrobią koledzy. Chłopaki zgodnie wylali na niego puszki farby tak że wyglądał jakby zaatakowali go malarze. O tej samej poże w studiu TS Entertaiment Zelo siedział i czekał na Bang'a który o dziwo się nie pojawił. Nagle ujrzał Taemin'a z puszkami kolorowej farby. Już wiedział że to był podstęp za to że wyśmiał jego włosy, więc postanowił uciec, ale nie zdążył Taemin oblał Zelo farbą. Gdy wrócił do domu szybko pobiegł do łazienki aby zmyć z siebie farbę. Niestety wszędzie zeszło tylko nie z włosów. Zelo wiedział że jak Izumi zobaczy go w takim stanie postanowi użyć go jako wazonu do kwiatów, albo czegoś jeszcze gorszego. W tym samym czasie Ren zmywał resztki farby z włosów gdy do toalety wbiegła Samara. Z oszołomieniem patrzyła na Minki'ego gdy zaczęła się dopytywać:
-Co się stało?
-A nic......- Przerwał widząc wzrok dziewczyny.
-Jak to nic co żeś znowu........znowu zmalował?-zapytała parskając śmiechem.
- No wiesz polałem chłopaków wodą.
-Wiedziałam że nie jesteś taki święty.-powiedziała z przekonaniem.
- Jestem i wiesz o tym tylko zmylił cię ten psikus.
- No wiesz wcale nie musisz być świętym żeby być cichym i dyskretnym.
-Oj tam, oj tam.
- No lepiej nie wyszłeś na tym, wyszłeś tak samo jak Zelo.
- Co się stało Zelo?
-Izumi dzwoniła że przyszedł do domu cały kolorowy a farba z włosów mu nie zeszła.
-Haha sądzę że to sprawka Taemina.
- Ja też.
W tym samym momencie Zelo postanowił pójść do Bang'a aby coś zrobił z tym przeklętym Taemin'em.
-Cześ Bang.-powiedział patrząc na kolegę ze złośliwym uśmieszkiem.
- Czego chcesz dongseng.
-Ja chcę żebyś zrobił coś z tym przeklętym Taemin'em.
- Czego?!
- Gówna psiego hyung.
-Ej maknae nie odzywaj się tak bo zobaczysz.-powiedział zniesmaczonym głosem Bang.
- Tak na pewno.
- Nie pyskuj.
- Bo co ?
-Bo jajco.
- Ej o co tu chodzi?
-Nie wiem przylazłeś i coś chciałeś.
- Aha już pamiętam miałeś pomóc zrobić mi porządek z Taeminem.
- A co on ci takiego zrobił?
-Nie widziałeś moich włosów?
- A to myślałem że zrobiłeś to sobie specjalnie.
-Specjalnie ?! CZYŚ TY NA GŁOWĘ UPADŁ?
-Ej nie wyrażaj się bo w pa pe dostaniesz.-upomniał drugiego Bang.
-Mianhe hyung to te nerwy.
- No to co mam mu zrobić?
-Nie wiem sklej go z krzesłem czy coś podobnego.
- Taka dziecinada, ja się w to nie bawię.
- Ej Bang no weś.
- Co weś?
- Weś z tąd idź.
- Ej chyba nie chcesz mieć twarzy pod kolor farby?
- Nie a co.
- No widzisz więc się ogarnij.
W tym samym czasie u Samary i tego no ..........Minkiego wybuchła kłótnia którą wywołała Samara:
- Ren czy ty przypadkiem nie zrobiłeś tego specjalnie chłopakom bo gadali o twoim związku z fanką?- zapytała stanowczo czarnowłosa.
-Nie i możesz przestać o tym gadać cały czas , dobijasz mnie tym rozumiesz?-powiedział to wybuchając agresją i uderzył Samarę w twarz.
-R....ro.......roz.....rozu...rozumiem.-powiedziała z ledwością przełykając ślinę i uciekła w kąt spłoszona. Ren nie wiedział co zrobić więc podszedł do niej i przytulił ją.Samara szybko odsunęła się od Minkiego. Nie chciała mieć z nim nic wspólnego bo dopiero teraz dowiedziała się jaki jest naprawdę Choi Mnki. Następne pięć dni Samara spędziła u Juniora podczas gdy Ren siedział sam w opustoszałym domu. ...... Ciąg dalszy w następnym rozdziale .... MIANHE za tak krótki rozdział postaram się coś do niego jeszcze dopisać.
środa, 17 lipca 2013
Saeng il-Chukha Hamnida Lee Taemin
Życze ci wyszstkiego co najlepsze abyś zawsze był jak najlepszym maknae i dalej gościł uśmiech na twej twarzy. Żebyś śpiewał jak najlepiej i osiągał dalsze sukcesy . HAPPY BIRTHDAY TAEMIN OPPA.
Życzą : The SHAWOLS.
Życzą : The SHAWOLS.
piątek, 28 czerwca 2013
Rozdział 12
Po tym jak Zelo wymyślił plan, Samara zaczęła go wcielać w życie . A mianowicie wzięła patelnie i zaszła Daehyuna od tyłu aby walnąć go w tył głowy . Ale co się okazało niesłusznym planem bo ten idiota się odwrócił i zamiast w tył dostał w przód głowy z patelni i opadł na ziemię. Bang jako najsilniejszy wziął go przez ramie i zaniósł do domu . W tym samym czasie u Alice i Jonghyuna wybuchła wielka kłótnia :
- Jak ja mogę być z takim idiotą - rzekła brunetka
- A ja z tak naiwną osóbką- rzekł brunet z lekkim rozwścieczeniem .
- Lepiej spójrz w lustro bałwanie.
- Lepiej ty, o patrz tam jest .- rzekł to i uderzył brunetkę w twarz . A ta w odwecie kopnęła go w krocze . Jjong wściekły uderzył ręką o blat bo wiedział że zranił Alice . Alice się rozpłakała i powiedziała do niego :
- Jak śmiałeś mnie uderzyć, swoją dziewczynę ?
- Przepraszam cię, to było pod wpływem emocji .
- Emocje zachowaj dla siebie .- powiedziała wychodząc z domu .Jonghyun żałował swojej wypowiedzi przez dalsze 2 tygodnie, a Alice mieszkała przez ten czas u Izumi . W tym czasie u Rena i Samary zdarzyło się dużo ciekawych rzeczy .Tego samego dnia w którym odbyła się kłótnia u Alice i Jonghyuna , Samara i Ren wybrali się na spacer po parku . Gdy tak krążyli i krążyli spotkali tą dziewczynę , która całkiem niedawno obściskiwała się z Minkim . Więc Samara podeszła do niej i naskoczyła na nią :
- Co ty tu robisz , co ?! - wykrzyknęła z oburzeniem.
- Ja , co ty tu robisz nie jesteś przypadkiem zazdrosna o swojego chłoptasia który wolał i woli inną ?-rzekła dziewczyna z pogardą.
- Nie i jak znalazłaś się wtedy w moim domu ?
- A wtedy , Minki mnie zaprosił powiedział że ma wolną chate i że moge wpadać ?!
- MINKI?!- wywrzeszczała czarnowłosa na blondyna.
- Czy to prawda ?- zapytała.
- No........- przerwał blądyn.
- A więc tak zabawiasz się za moimi i twojego menagera plecami z fankami tak?!- zapytała mocno zdenerwowana czarnowłosa .
- No..... wiesz to nie tak jak myślisz .- tłumaczył zestresowany blądyn .
- To jak ?!-zapytała ciemnooka.
-Bo wiesz ona dowiedziała się że mieszkam z tobą i przyszła bo podobno jest moją nawiększą fanką .
- Czy to prawda ?
-Tak i udałoby mi się to gdybyś nie wparowała do domu .
- Ah tak , myślałaś że ujdzie ci to na sucho ?!
-Tak .
- Czy myślałaś że jestem aż tak pusty że mógłbym zakochać się w fance?
- Tak bo widać po tobie jaki jesteś pusty i nie rozumny .
- Aha czyli już mnie nie lubisz jako swojego biasa co ?
-Am...........no........aish..........nie.......no........no lubie i to bardzo .
- No więc jak, przeprosisz moją dziewczynę?
-No dobra przepraszam że próbowałam odebrać ci chłopka .
- Wybaczam ci to .
- Dziękuje ci za to że mi wybaczyłaś.
- No dobra Samaro idziemy do kina ?
-Tak idziemy ,cześć .
- Pa.
Gdy doszli do kina spotkali tam Jjonga załamanego . W końcu Ren nie zniósł widoku załamanego Dino i zapytał :
- Czego płaczesz?
- Bo Alice mnie zostawiła i ja nie wytrzymałem wybiegłem za nią ale jej nie złapałem więc przyszedłem tutaj .
-Aha ale czego mażesz się jak baba?
- Ej ty psycho-blondzia spójrz na siebie a nie i stąpasz po cienkim lodzie .
- Nie nazywaj mnie tak dinozaurze bo zobaczysz sprawie że do ciebie nie wróci .
- Ej psycho - blondzia nie dokuczaj mu .- odezwał się znajomy głos .
- Tylko ja mogę dokuczać mojemu dino .
Odwrócili się i ujrzeli Alice prawie pękającą ze śmiechu .Minki wściekł się i odpowiedział jej :
- No co ty gadasz ?
-No dużo .
- Więc jak masz tak dużo do powiedzenia to idź do radia .
- Ha,ha mądry się odezwał .
W końcu poszli do kina ale po kilku minutach wyszli bo Jjong zaczął się śmiać .Gdy wrócili do domu znów wybuchła kłótnia między Samarą a Minkim :
-Coś ty najlepszego narobił?!
-Ja ?-zapytał zdziwiony .
- Nie wiesz moja babcia ?!-wykrzyczała rozdrażniona Samara .
-No czego się czepiasz ?!
-Bo po całym domu walają się twoje ciuchy .
-NO I?-zapytał retorycznie .
-Toi,toi psycho-blondzia toi toi.
- Ej nie nazywaj mnie tak ?!
-A jak mam do ciebie mówić ?
- Ren a nie ?!
-Psycho-blondzia, psycho-blondzia.
-Zamknij się!
- Nie, psycho-blondzia, psycho-blondzia .
-ZAMKNIJ SIĘ !!
-NIE, NIE JESZCZE RAZ NIE !!
- Weś ty nie zachowuj się jak dziecko i nie wygrażaj mi się ?
- Noi ....
- Toi co mi zrobisz co jestem u siebie ?
- Dużo .....
- No już się boje , nie zachowuj się jak nadęty bufon .
- Bo co ?
- Bo to .
- Uważaj zaraz zadźwonie po Juniora .
- Oj tam , oj tam se dzwoń i tak nic mi nie zrobi.........- przerwała.
Nagle nastała niezręczna cisza, gdy usłyszeli pukanie do drzwi.To był Junior w dość dziwnym jak na jego charakter humorze. Samara przywitała go miło :
- Witaj ! Junior!
- Witaj.
-Co u ciebie?
-A nic, a u ciebie?
- Też nic, a co się stało że masz taki humor?
- A wiesz mam dobrą wiadomość dla Rena.
-Jaką?
-Zobaczysz.
-Ren chodź szybko Junior ma dla ciebie dobrą wiadomość.
-Ja........ką?
-No wiesz.............-przerwał.
-GADAJ!!-wykrzyczał zaciekawiony blądyn.
-No dostałeś się do reklamy płynu do mycia głowy.
- CZEGO!!
-Szamponu!
-Jeszcze raz , CO?!
-Głuchy jesteś?
- Nie idioto ,jeszcze raz powtórz to zdanie.
-Dostałeś się do reklamy szamponu.
-WTF?!
-Czego się obrażasz przecież nie wypali ci włosów.
-NA PEWNO?!
-Taaaak..............chyba?
-Co to znaczy chyba?
- Bo ten płyn stosowany był jak na razie na zwierzętach .
- ŻE CO PROSZE?!
-NA ZWIERZĘTACH BYŁ STOSOWANY !
- ONI CHYBA POWARIOWALI, MYŚLĄ ŻE ODDAM IM MOJE WŁOSY !
-To po co się zgłaszałeś?
- Zgłaszałem się na modela .
-Czy na pewno?
-Tak oczywiście.
-Tak więc widzisz że cię wykiwali i będziesz reklamował szampon albo menager cię z tego wyciągnie .
- Oj podam ich o zniesławienie gwiazdy K-pop'u.
- Chciałeś powiedzieć byłej gwiazdy K-pop'u.
- A czemu byłej ?
- Bo od 2 miesięcy siedzisz w domu i nasza kariera stoi i nic się nie dzieje, nie wydaliśmy nowej płyty ani nawet piosenki .
- No i.
-Weź się w garść i marsz do studia wymyślać z nami piosenkę i partię rapu dla Arona .
-Dobra ,pójdę i pomogę wam pod jednym warunkiem.
- Jakim ?
- Macie mnie przestać przezywać.
- Okej, okej nie bądź taki wrażliwy co?!
-Dobra, dobra nie bądź taki cwany ja wiem co knujesz.
- Co?
-Chcesz mnie zwabić do studia żebym pracował a sam pójdziesz do dormu.
- Nie oczywiście że nie ?!
- Tak i chcesz mnie do tego przekonać bo ja od 2 miesięcy nie byłem w studiu co ?
- Oj dobra wygrałeś ale choć bo nikt nie ma pomysłu na partię rapu dla Arona .
- A myślisz że ja będę miał , jestem dopiero co po kłótni z Samarą a ty mi takie bzdury wygadujesz ?
- Oj tam, oj tam no dawaj nie daj się prosić.
- Nie .
- Nie to nie i koniec .
- Okej ale masz zostać w studiu bo inaczej wypisuje się z Pledist i zaczynam solową karierę w YG Enterteiment.
- Oj już nie bądź taki przecież będzie Baekho.
- Noi.
- wiem że chcesz go zobaczyć.
- Czy ty coś sugerujesz ?
- Nie nic nie sugeruję , ja to po prostu wiem.
- Ej nie jestem zakochany w Baekho.
- Wiem ale na sam jego widok dostajesz gilgotek w brzuchu.
- Chyba ty idioto .
- No nie przegiołeś pałe już, idziesz ze mną .
Tak więc Junior wziął Rena na barana i zaniósł go do studia .W studiu przywitali ich Baekho, Aron, Minhyun. Gdy Ren zobaczył Baekho wybiegł z pokoju nagrań jak oparzony. Wtem Baekho zapytał Juniora :
- Co mu się stało?
- Wiesz on dawno.........no dawno nie biegał i musi się wybiegać po studio pójdę go poszukać.
-Okej.
Junior wybiegł za Renem ale go nie znalazł więc poszedł do domu Samary z myślą że tam będzie, i nie mylił się, Ren siedział na schodach z łzami w oczach. Zapytał się go :
-Ren co jest?
- Nic idź stąd.
- Aha chodzi o Baekho?
- Nie i idź sobie .- mówiąc to łzy szybciej napływały mu do oczu.
- Okej,okej już idę ale mam jeszcze jedno pytanie.
- Czego?
- Czy ty na serio kochasz Samarę?
- No oczywiście że ją kocham idioto.
-A myślałem że kochasz Baekho?
-Nie, Baekho to tylko przyjaciel.
-Aha a wyglądałeś jak zakochany.
-Nie insynułuj mi czegoś co nie istnieje.
Czy Ren wróci do studia aby pomóc reszcie przy piosence?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale.
- Jak ja mogę być z takim idiotą - rzekła brunetka
- A ja z tak naiwną osóbką- rzekł brunet z lekkim rozwścieczeniem .
- Lepiej spójrz w lustro bałwanie.
- Lepiej ty, o patrz tam jest .- rzekł to i uderzył brunetkę w twarz . A ta w odwecie kopnęła go w krocze . Jjong wściekły uderzył ręką o blat bo wiedział że zranił Alice . Alice się rozpłakała i powiedziała do niego :
- Jak śmiałeś mnie uderzyć, swoją dziewczynę ?
- Przepraszam cię, to było pod wpływem emocji .
- Emocje zachowaj dla siebie .- powiedziała wychodząc z domu .Jonghyun żałował swojej wypowiedzi przez dalsze 2 tygodnie, a Alice mieszkała przez ten czas u Izumi . W tym czasie u Rena i Samary zdarzyło się dużo ciekawych rzeczy .Tego samego dnia w którym odbyła się kłótnia u Alice i Jonghyuna , Samara i Ren wybrali się na spacer po parku . Gdy tak krążyli i krążyli spotkali tą dziewczynę , która całkiem niedawno obściskiwała się z Minkim . Więc Samara podeszła do niej i naskoczyła na nią :
- Co ty tu robisz , co ?! - wykrzyknęła z oburzeniem.
- Ja , co ty tu robisz nie jesteś przypadkiem zazdrosna o swojego chłoptasia który wolał i woli inną ?-rzekła dziewczyna z pogardą.
- Nie i jak znalazłaś się wtedy w moim domu ?
- A wtedy , Minki mnie zaprosił powiedział że ma wolną chate i że moge wpadać ?!
- MINKI?!- wywrzeszczała czarnowłosa na blondyna.
- Czy to prawda ?- zapytała.
- No........- przerwał blądyn.
- A więc tak zabawiasz się za moimi i twojego menagera plecami z fankami tak?!- zapytała mocno zdenerwowana czarnowłosa .
- No..... wiesz to nie tak jak myślisz .- tłumaczył zestresowany blądyn .
- To jak ?!-zapytała ciemnooka.
-Bo wiesz ona dowiedziała się że mieszkam z tobą i przyszła bo podobno jest moją nawiększą fanką .
- Czy to prawda ?
-Tak i udałoby mi się to gdybyś nie wparowała do domu .
- Ah tak , myślałaś że ujdzie ci to na sucho ?!
-Tak .
- Czy myślałaś że jestem aż tak pusty że mógłbym zakochać się w fance?
- Tak bo widać po tobie jaki jesteś pusty i nie rozumny .
- Aha czyli już mnie nie lubisz jako swojego biasa co ?
-Am...........no........aish..........nie.......no........no lubie i to bardzo .
- No więc jak, przeprosisz moją dziewczynę?
-No dobra przepraszam że próbowałam odebrać ci chłopka .
- Wybaczam ci to .
- Dziękuje ci za to że mi wybaczyłaś.
- No dobra Samaro idziemy do kina ?
-Tak idziemy ,cześć .
- Pa.
Gdy doszli do kina spotkali tam Jjonga załamanego . W końcu Ren nie zniósł widoku załamanego Dino i zapytał :
- Czego płaczesz?
- Bo Alice mnie zostawiła i ja nie wytrzymałem wybiegłem za nią ale jej nie złapałem więc przyszedłem tutaj .
-Aha ale czego mażesz się jak baba?
- Ej ty psycho-blondzia spójrz na siebie a nie i stąpasz po cienkim lodzie .
- Nie nazywaj mnie tak dinozaurze bo zobaczysz sprawie że do ciebie nie wróci .
- Ej psycho - blondzia nie dokuczaj mu .- odezwał się znajomy głos .
- Tylko ja mogę dokuczać mojemu dino .
Odwrócili się i ujrzeli Alice prawie pękającą ze śmiechu .Minki wściekł się i odpowiedział jej :
- No co ty gadasz ?
-No dużo .
- Więc jak masz tak dużo do powiedzenia to idź do radia .
- Ha,ha mądry się odezwał .
W końcu poszli do kina ale po kilku minutach wyszli bo Jjong zaczął się śmiać .Gdy wrócili do domu znów wybuchła kłótnia między Samarą a Minkim :
-Coś ty najlepszego narobił?!
-Ja ?-zapytał zdziwiony .
- Nie wiesz moja babcia ?!-wykrzyczała rozdrażniona Samara .
-No czego się czepiasz ?!
-Bo po całym domu walają się twoje ciuchy .
-NO I?-zapytał retorycznie .
-Toi,toi psycho-blondzia toi toi.
- Ej nie nazywaj mnie tak ?!
-A jak mam do ciebie mówić ?
- Ren a nie ?!
-Psycho-blondzia, psycho-blondzia.
-Zamknij się!
- Nie, psycho-blondzia, psycho-blondzia .
-ZAMKNIJ SIĘ !!
-NIE, NIE JESZCZE RAZ NIE !!
- Weś ty nie zachowuj się jak dziecko i nie wygrażaj mi się ?
- Noi ....
- Toi co mi zrobisz co jestem u siebie ?
- Dużo .....
- No już się boje , nie zachowuj się jak nadęty bufon .
- Bo co ?
- Bo to .
- Uważaj zaraz zadźwonie po Juniora .
- Oj tam , oj tam se dzwoń i tak nic mi nie zrobi.........- przerwała.
Nagle nastała niezręczna cisza, gdy usłyszeli pukanie do drzwi.To był Junior w dość dziwnym jak na jego charakter humorze. Samara przywitała go miło :
- Witaj ! Junior!
- Witaj.
-Co u ciebie?
-A nic, a u ciebie?
- Też nic, a co się stało że masz taki humor?
- A wiesz mam dobrą wiadomość dla Rena.
-Jaką?
-Zobaczysz.
-Ren chodź szybko Junior ma dla ciebie dobrą wiadomość.
-Ja........ką?
-No wiesz.............-przerwał.
-GADAJ!!-wykrzyczał zaciekawiony blądyn.
-No dostałeś się do reklamy płynu do mycia głowy.
- CZEGO!!
-Szamponu!
-Jeszcze raz , CO?!
-Głuchy jesteś?
- Nie idioto ,jeszcze raz powtórz to zdanie.
-Dostałeś się do reklamy szamponu.
-WTF?!
-Czego się obrażasz przecież nie wypali ci włosów.
-NA PEWNO?!
-Taaaak..............chyba?
-Co to znaczy chyba?
- Bo ten płyn stosowany był jak na razie na zwierzętach .
- ŻE CO PROSZE?!
-NA ZWIERZĘTACH BYŁ STOSOWANY !
- ONI CHYBA POWARIOWALI, MYŚLĄ ŻE ODDAM IM MOJE WŁOSY !
-To po co się zgłaszałeś?
- Zgłaszałem się na modela .
-Czy na pewno?
-Tak oczywiście.
-Tak więc widzisz że cię wykiwali i będziesz reklamował szampon albo menager cię z tego wyciągnie .
- Oj podam ich o zniesławienie gwiazdy K-pop'u.
- Chciałeś powiedzieć byłej gwiazdy K-pop'u.
- A czemu byłej ?
- Bo od 2 miesięcy siedzisz w domu i nasza kariera stoi i nic się nie dzieje, nie wydaliśmy nowej płyty ani nawet piosenki .
- No i.
-Weź się w garść i marsz do studia wymyślać z nami piosenkę i partię rapu dla Arona .
-Dobra ,pójdę i pomogę wam pod jednym warunkiem.
- Jakim ?
- Macie mnie przestać przezywać.
- Okej, okej nie bądź taki wrażliwy co?!
-Dobra, dobra nie bądź taki cwany ja wiem co knujesz.
- Co?
-Chcesz mnie zwabić do studia żebym pracował a sam pójdziesz do dormu.
- Nie oczywiście że nie ?!
- Tak i chcesz mnie do tego przekonać bo ja od 2 miesięcy nie byłem w studiu co ?
- Oj dobra wygrałeś ale choć bo nikt nie ma pomysłu na partię rapu dla Arona .
- A myślisz że ja będę miał , jestem dopiero co po kłótni z Samarą a ty mi takie bzdury wygadujesz ?
- Oj tam, oj tam no dawaj nie daj się prosić.
- Nie .
- Nie to nie i koniec .
- Okej ale masz zostać w studiu bo inaczej wypisuje się z Pledist i zaczynam solową karierę w YG Enterteiment.
- Oj już nie bądź taki przecież będzie Baekho.
- Noi.
- wiem że chcesz go zobaczyć.
- Czy ty coś sugerujesz ?
- Nie nic nie sugeruję , ja to po prostu wiem.
- Ej nie jestem zakochany w Baekho.
- Wiem ale na sam jego widok dostajesz gilgotek w brzuchu.
- Chyba ty idioto .
- No nie przegiołeś pałe już, idziesz ze mną .
Tak więc Junior wziął Rena na barana i zaniósł go do studia .W studiu przywitali ich Baekho, Aron, Minhyun. Gdy Ren zobaczył Baekho wybiegł z pokoju nagrań jak oparzony. Wtem Baekho zapytał Juniora :
- Co mu się stało?
- Wiesz on dawno.........no dawno nie biegał i musi się wybiegać po studio pójdę go poszukać.
-Okej.
Junior wybiegł za Renem ale go nie znalazł więc poszedł do domu Samary z myślą że tam będzie, i nie mylił się, Ren siedział na schodach z łzami w oczach. Zapytał się go :
-Ren co jest?
- Nic idź stąd.
- Aha chodzi o Baekho?
- Nie i idź sobie .- mówiąc to łzy szybciej napływały mu do oczu.
- Okej,okej już idę ale mam jeszcze jedno pytanie.
- Czego?
- Czy ty na serio kochasz Samarę?
- No oczywiście że ją kocham idioto.
-A myślałem że kochasz Baekho?
-Nie, Baekho to tylko przyjaciel.
-Aha a wyglądałeś jak zakochany.
-Nie insynułuj mi czegoś co nie istnieje.
Czy Ren wróci do studia aby pomóc reszcie przy piosence?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale.
sobota, 8 czerwca 2013
Happy Birthday Junior Royal
Dzisiaj twoje 19 urodzinki życzę ci dalszych sukcesów w zespole i wszystkiego co najlepsze i żebys zawsze był uśmiechnięty . Jeszcze raz Happy Birthday Junior Royal.
piątek, 7 czerwca 2013
Rozdział 11
Gdy Samara weszła do domu zobaczyła Minkiego, całującego się z fanką . W tem Samara rzekła:
- Co się tu dzieje ?
Minki odskoczył jak oparzony i zaczął wrzeszczeć:
- To nie tak jak myślisz , przepraszam .
- To nie tak jak myślę , czyli nie całujesz się z fanką .
- Nie to tylko wypadek .
-Wypadek , wiesz że ci nie wolno spotykać się z fanami w domu oraz całować się z nimi bo kontrakt ci tego zabrania.
- Co ?
- No tak przeczytaj sobie jak nie wiesz i do mnie się nie odzywaj .
- Ale Samaro czekaj .
- Mówiłam nie mów do mnie .- rzekła wychdząc i trzaskając za sobą drzwiami .Szła ulicami Seoula zastanawiając się jak ona dostała się do jej domu i skąd wiedziała że tam będzie Minki . Te pytania nurtowały ją przez około godzinę . Wróciła do domu gdzie nie zastała Minkiego, więc poszła spać . Następnego dnia rano czarnowłosa usłyszała hałas w kuchni , więc zeszła na dół to sprawdzić . W kuchni zobaczyła panoszącego się Daehyuna , który najprawdopodobniej szukał sernika .Rzekła do niego :
- Co ty tu robisz , jak tu weszłeś ?
- Normalnie było otwarte , gdzie macie serniki?
- Co ?
- GDZIE MACIE SERNIKI .
- Nie oto mi chodzi .
- To o co ?
- Jak to było otwarte .
- No .
- Kurde ten roztrzepany Minki nie potrafi zamykać drzwi a właśnie widziałeś go dzisiaj?
- No tak szedł do parku taki jakiś przybity .
- Aha dzięki a o której to było - spytała zniecierpliwiona czarnowłosa.
- No jakoś około godzine temu .
- Dzięki .-Powiedziała czarnowłosa wybiegając z domu . Daehyun nie przejmował się tym i nadal szukał serników . Kilka minut póżniej Samara zobaczyła blądyna siedzącego na ławce w parku i prawie płaczącego . Podbiegła do niego i rzekła :
- Co ty tu robisz ?
- Ja nic , o przecież miałaś się do mnie nie odzywać .
- Wiem ale nie moge gdy ty zostawiasz otwarte drzwi a o 10 godzinie widze tam w kuchni Daehyuna szukającego serników .
- Ups .....
- No żebyś wiedział że ups ididoto .
- Gniewasz się na mnie ?
- Tak i to bardzo .
- Dobra przyłóż mi to ci ulży ....- powiedział nieświadomy siły Samary. Zaczął się bronić gdy zobaczył że czarnowłosa zaczęła się śmiać .
- Czego się śmiejesz?
- Z ciebie jak się boisz.
- No co .
- No to .- rzekła wybuchając śmiechem .
-Hyym-prychnął blądyn .
W tym samym czasie u Izumi i Taemina zaczęła się kłótnia , którą zaczął Taemin:
- Czemu mnie zostawiłaś dla tego Żelo czy jak mu tam .
- To nie jest Żelo tylko Zelo i nie zostawiłam tylko mówiłam ci że idę do niego .
- Nic takiego nie mówiłaś tylko odrazu wybiegłaś zostawiając mnie z tymi dwoma idiotami .
- Oj przepraszam .
- Nie przepraszaj tylko powiedz mi czy chcesz być ze mną czy z nim .- rzekł rozwścieczony blądyn .
- Z nim a nie z takim bufonem jak ty .- rzekła Izumi .
- To idz sobie do niego .
- A żebyś wiedział że pójdę .
Po kłótni Izumi udała się do Zelo . Gdy dotarła na miejsce zapukała energicznie w drzwi . Otworzył jej zdziwiony Bang . Gdy zobaczył rudowłosą krzykną:
- Zelo , ktoś do ciebie ..
Po chwili na dole pojawił się Zelo . Gdy zobaczył Izumi bardzo się ucieszył .Rudowłosa rzekła do niego:
- Co się tak szczerzysz , co ?
- Bo zajrzałaś do mnie ......
- Wiem wszystko .- rzekła Izumi .
- Czyli co ?
- Dużo .
- Nie denerwuj mnie .
- Po kłóciłąm się z Taeminem i wyszłam.
- A co z Taeminem .
- Rozstaliśmy się bo ten bufon nie potrafił zrozumieć że jesteś moim przyjacielem .
- Aha .
Nagle za plecami Zelo ,Izumi zobaczyła wychodzącego z domu Banga . I rzekła:
-Oppa co ty tu robisz ?
- Jak to co , nie widzisz wychodzę z domu a co nie mogę?
- Możesz .......
- No .
- Hyung nie przerywaj nam rozmowy .- rzekł Zelo.
- Kontynułując o co jeszcze raz się pokłóciliście ?
- O to że w szpitalu pobiegłam do ciebie i zostawiłam go z tymi ididotami .
- Jakimi idiotami ?
- Zgadnij .
-Zgaduję Onew i Daehyun .
- A żebyś wiedział że oni .
- A co oni mu takiego zrobili ?
- Zaczęli wydzierać się o serniki i kurczaki .
- Wiadomo że się wydzierali .
- Czy można posądzić ich o coś innego ?
- O czywiście że nie .
- No właśnie a Onew to już w ogóle.
- No właśnie a z nim jeszcze Daehyun.
- No to jeszcze gorzej , ciekawe co teraz robią ci idioci ?
- Daehyun wyszedł z domu około godzinę temu .
- Pewnie szlaja się razem z Onew po mieście .
Nagle Izumi dostałą sms-a :
Od Samary : ,,Potrzebuję pomocy , Daehyun plądruje mi mieszkanie . Przyjdź szybko PROSZE .
Samara
- Co się stało - zapytał Zelo z zaciekawieniem .
- A nic , już wiem gdzie jest Daehyun .
- Gdzie ?
- Zaraz ci powiem ale potrzebna będzie pomoc Banga .
-A czemu niby Banga ?
- Bo jest liderem i jest silniejszy .
- Aha a co się stało ?
- Daehyun plądruje mieszkanie Samary.
- To idziemy .
- Ale najpierw zawołaj Banga .
Zelo zawołał Banga i wrócili do domu Samary , aby zabrać stamtąd Daehyuna .Gdy dotarli na miejsce zobaczyli otwarte drzwi więc weszli , aby zobaczyć co się dzieje . Zobaczyli Daehyuna wyglądającego jak wariat . Bang zaczął się rechotać dlatego , bo Daehyun był wysmarowany sernikiem , który nie wiadomo skąd się wziął. Zelo zobaczył patelnię i wpadł na pomysł , aby Daehyuna nią walnąć . Samara rozwścieczona spojrzała na Zelo z podejrzeniem że ma jakiś plan .
Spytała się go :
-Masz jakiś plan ?
-Tak mam .-odpowiedział
-A jaki ?
- Walnijmy go tą patelnią . - wyjaśnił .
- Pogieło cię ?!
-Tak i to jak .
- No to się ogarnij .- oburzyła się Samara
- Do kogo ty mówisz ?!
- Do ciebie .
-A nie powinnaś mówić do Banga , ten idiota śmieje się jak wariat .
Czy wymyślą plan aby powstrzymać Daehyuna ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale .
- Co się tu dzieje ?
Minki odskoczył jak oparzony i zaczął wrzeszczeć:
- To nie tak jak myślisz , przepraszam .
- To nie tak jak myślę , czyli nie całujesz się z fanką .
- Nie to tylko wypadek .
-Wypadek , wiesz że ci nie wolno spotykać się z fanami w domu oraz całować się z nimi bo kontrakt ci tego zabrania.
- Co ?
- No tak przeczytaj sobie jak nie wiesz i do mnie się nie odzywaj .
- Ale Samaro czekaj .
- Mówiłam nie mów do mnie .- rzekła wychdząc i trzaskając za sobą drzwiami .Szła ulicami Seoula zastanawiając się jak ona dostała się do jej domu i skąd wiedziała że tam będzie Minki . Te pytania nurtowały ją przez około godzinę . Wróciła do domu gdzie nie zastała Minkiego, więc poszła spać . Następnego dnia rano czarnowłosa usłyszała hałas w kuchni , więc zeszła na dół to sprawdzić . W kuchni zobaczyła panoszącego się Daehyuna , który najprawdopodobniej szukał sernika .Rzekła do niego :
- Co ty tu robisz , jak tu weszłeś ?
- Normalnie było otwarte , gdzie macie serniki?
- Co ?
- GDZIE MACIE SERNIKI .
- Nie oto mi chodzi .
- To o co ?
- Jak to było otwarte .
- No .
- Kurde ten roztrzepany Minki nie potrafi zamykać drzwi a właśnie widziałeś go dzisiaj?
- No tak szedł do parku taki jakiś przybity .
- Aha dzięki a o której to było - spytała zniecierpliwiona czarnowłosa.
- No jakoś około godzine temu .
- Dzięki .-Powiedziała czarnowłosa wybiegając z domu . Daehyun nie przejmował się tym i nadal szukał serników . Kilka minut póżniej Samara zobaczyła blądyna siedzącego na ławce w parku i prawie płaczącego . Podbiegła do niego i rzekła :
- Co ty tu robisz ?
- Ja nic , o przecież miałaś się do mnie nie odzywać .
- Wiem ale nie moge gdy ty zostawiasz otwarte drzwi a o 10 godzinie widze tam w kuchni Daehyuna szukającego serników .
- Ups .....
- No żebyś wiedział że ups ididoto .
- Gniewasz się na mnie ?
- Tak i to bardzo .
- Dobra przyłóż mi to ci ulży ....- powiedział nieświadomy siły Samary. Zaczął się bronić gdy zobaczył że czarnowłosa zaczęła się śmiać .
- Czego się śmiejesz?
- Z ciebie jak się boisz.
- No co .
- No to .- rzekła wybuchając śmiechem .
-Hyym-prychnął blądyn .
W tym samym czasie u Izumi i Taemina zaczęła się kłótnia , którą zaczął Taemin:
- Czemu mnie zostawiłaś dla tego Żelo czy jak mu tam .
- To nie jest Żelo tylko Zelo i nie zostawiłam tylko mówiłam ci że idę do niego .
- Nic takiego nie mówiłaś tylko odrazu wybiegłaś zostawiając mnie z tymi dwoma idiotami .
- Oj przepraszam .
- Nie przepraszaj tylko powiedz mi czy chcesz być ze mną czy z nim .- rzekł rozwścieczony blądyn .
- Z nim a nie z takim bufonem jak ty .- rzekła Izumi .
- To idz sobie do niego .
- A żebyś wiedział że pójdę .
Po kłótni Izumi udała się do Zelo . Gdy dotarła na miejsce zapukała energicznie w drzwi . Otworzył jej zdziwiony Bang . Gdy zobaczył rudowłosą krzykną:
- Zelo , ktoś do ciebie ..
Po chwili na dole pojawił się Zelo . Gdy zobaczył Izumi bardzo się ucieszył .Rudowłosa rzekła do niego:
- Co się tak szczerzysz , co ?
- Bo zajrzałaś do mnie ......
- Wiem wszystko .- rzekła Izumi .
- Czyli co ?
- Dużo .
- Nie denerwuj mnie .
- Po kłóciłąm się z Taeminem i wyszłam.
- A co z Taeminem .
- Rozstaliśmy się bo ten bufon nie potrafił zrozumieć że jesteś moim przyjacielem .
- Aha .
Nagle za plecami Zelo ,Izumi zobaczyła wychodzącego z domu Banga . I rzekła:
-Oppa co ty tu robisz ?
- Jak to co , nie widzisz wychodzę z domu a co nie mogę?
- Możesz .......
- No .
- Hyung nie przerywaj nam rozmowy .- rzekł Zelo.
- Kontynułując o co jeszcze raz się pokłóciliście ?
- O to że w szpitalu pobiegłam do ciebie i zostawiłam go z tymi ididotami .
- Jakimi idiotami ?
- Zgadnij .
-Zgaduję Onew i Daehyun .
- A żebyś wiedział że oni .
- A co oni mu takiego zrobili ?
- Zaczęli wydzierać się o serniki i kurczaki .
- Wiadomo że się wydzierali .
- Czy można posądzić ich o coś innego ?
- O czywiście że nie .
- No właśnie a Onew to już w ogóle.
- No właśnie a z nim jeszcze Daehyun.
- No to jeszcze gorzej , ciekawe co teraz robią ci idioci ?
- Daehyun wyszedł z domu około godzinę temu .
- Pewnie szlaja się razem z Onew po mieście .
Nagle Izumi dostałą sms-a :
Od Samary : ,,Potrzebuję pomocy , Daehyun plądruje mi mieszkanie . Przyjdź szybko PROSZE .
Samara
- Co się stało - zapytał Zelo z zaciekawieniem .
- A nic , już wiem gdzie jest Daehyun .
- Gdzie ?
- Zaraz ci powiem ale potrzebna będzie pomoc Banga .
-A czemu niby Banga ?
- Bo jest liderem i jest silniejszy .
- Aha a co się stało ?
- Daehyun plądruje mieszkanie Samary.
- To idziemy .
- Ale najpierw zawołaj Banga .
Zelo zawołał Banga i wrócili do domu Samary , aby zabrać stamtąd Daehyuna .Gdy dotarli na miejsce zobaczyli otwarte drzwi więc weszli , aby zobaczyć co się dzieje . Zobaczyli Daehyuna wyglądającego jak wariat . Bang zaczął się rechotać dlatego , bo Daehyun był wysmarowany sernikiem , który nie wiadomo skąd się wziął. Zelo zobaczył patelnię i wpadł na pomysł , aby Daehyuna nią walnąć . Samara rozwścieczona spojrzała na Zelo z podejrzeniem że ma jakiś plan .
Spytała się go :
-Masz jakiś plan ?
-Tak mam .-odpowiedział
-A jaki ?
- Walnijmy go tą patelnią . - wyjaśnił .
- Pogieło cię ?!
-Tak i to jak .
- No to się ogarnij .- oburzyła się Samara
- Do kogo ty mówisz ?!
- Do ciebie .
-A nie powinnaś mówić do Banga , ten idiota śmieje się jak wariat .
Czy wymyślą plan aby powstrzymać Daehyuna ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale .
środa, 29 maja 2013
Rozdział 10
Po śniadaniu Samara wybrała się na spacer rozmyślając przy tym co się dzieje z Minkim .
W pewnej chwili wpadła na nieznajomego i rzekła :
- O przepraszam to moja wina .
Nieznajomy odwrócił się i spojrzał na Samarę ze zdziwieniem ,rzekł do niej :
- Samara czy to ty ?
- Tak to ja , ale kim ty jesteś ?
-Ja ? Nie pamiętasz mnie to ja Minho .
- Minho to ty ?
- Tak ja .
- Co ty tu robisz ?
- Ja co ty tu robisz ?
-Ja mieszkam tu z chłopakiem a ty?
-A ja przyjechałem do Victori .
-Aha do Victori a czemu cię tu tak długo nie było ?
- Bo byłem w Polsce na kontrakcie reklamowym .
- Aha i za mierzałeś wrócić .
- Tak i oto jestem .
- To super Victoria się ucieszy .
- No mam nadzieję.
-A czemu ?
- Bo boję się że może mnie zostawić.
- Nie bój się nie zostaw cię bo cię kocha co nie?
- I właśnie boję się że już nie .
- Oj nie dramatyzuj tylko idź do niej .
Jak powiedziała tak zrobił poszedł do niej a Samara poszła w dalszą drogę . Szła cały czas w jednym kierunku gdy zobaczyła Baekho , Juniora , Minhyuna i Arona którzy szli w jej kierunku . Ich miny były nie za ciekawe a w oczach mieli mord jakby chcieli ją zabić , podeszli do niej i rzekli :
-Czy nie widziałaś tego lenia ,Rena ?
- Widziałam mieszka u mnie a co coś się stało?
- Tak od dwóch tygodni nie przychodzi do wytwórni , nie odbiera telefonów od menagera i ignoruje listy.
- Powiedział że ma wolne .
- Oszukał cię nie ma i to właśnie już od jakiegoś czasu .
- Ah tak oszukał mnie , niech ten gagatek lepiej ucieka bo nie ręczę za siebie .
I tak cała piątka rozzłoszczona poszła do domu Samary gdzie przebywał Minki . Weszli na przedpokój i Samara rzekła:
- Minki kochanie możesz pozwolić na chwilę .
- Tak zaraz .
Po 15 minutach zszedł na dół i zobaczył rozzłoszczonych kolegów i Samarę która rzekła:
- Czy możesz mi wytłumaczyć czemu nie chodzisz na próby już od dwóch tygodni ?
- No wiesz mam ciężką sytuację .
- A niby jaką ?
- No wiesz że jesteśmy razem ?
- Tak i co z tym?
- No mam mały problem .
- Jaki ?
-Bo ci idioci się ze mnie naśmiewają że ja pierwszy się zakochałem i że Junior jest na mnie wściekły bo odbiłem mu dziewczynę .
-Czy to prawda ?- spojrzała chłopaków z mordem w oczach .
- Czy to prawda , pytam po raz ostatni .
-Tak , to prawda .- odpowiedział speszony Baekho .
- No nie ja z wami nie wytrzymam , gwiazdy k-popu a zachowują się jak w przedszkolu .
- Oj już nie bądź taka mądra bo to wszystko przez ciebie .- rzekł z wyrzutem lider .
- Przeze mnie to chyba przez to że nie możecie się na patrzeć na to że wasz maknae ma dziewczynę co ?
- Przeklęta , rozgryzła nas .- rzekł pod nosem Minhyun .
- Co , co czy ja się nie przesłyszałam czy nazwałeś mnie przeklętą Minhyun?
- Tak nazwałem .
I tak sprzeczali się jeszcze przez dobre pół godziny aż w końcu poszli do domów , a Samara ich odprowadziła . Była jakaś 18:30 czasu koreańskiego gdy Samara stała pod dormem Nu'est i rozmawiała z Aronem .
- Nie wierzę że przez taką błahostkę on nie chodził na próby .
- Wiem , on zgłupiał do reszty - rzekł Aron z lekko ironicznym głosem .
- Patrzcie mądry się znalazł .
- Nie pyskuj starszemu .- powiedział groźnym głosem .
-Oj już nie bądź taki sztywny - rzekła rozrechotana Samara .
- No dobrze ale nie przeginaj tak jak Ren okej.
- Okej ,hyung okej.
- I to ma się rozumieć.- rzekł z radośnie Aron .
- To co zrobimy z tym leniem co ?
- Ja nie wiem , lidera się zapytaj .
- Tak , hyung najlepiej zwalić wszystko na lidera nie?
- Tak .
- No wiesz co , jak oni zaczną ze sobą gadać to będzie cud jeżeli któryś nie trafi do szpitala .
- Wiem , wiem lider jest porywczy .
- Nie tylko porywczy , bardzo porywczy powiedziałabym .
- Oj nie przesadzaj podoba ci się i dlatego tak mówisz bo nie chcesz zostawić naszego maknae w spokoju bo nie chcesz mu złamać serduszka......uuuuu.- rzekł to łapiąc Samare za policzki .
-Przestań!- krzyknęła Samara i odepchnęła Arona .
- Już dobrze nie musisz tego ukrywać .
- Ja nic nie ukrywam .- rzekła .
Nagle zobaczyła za plecami Arona , Juniora,który podsłuchiwał rozmowę .I rzekła :
- Junior , co ty tu robisz?
- Ja nic po prostu szedłem koło was i zobaczyłem że rozmawiacie więc podszedłem .
-Długo już tak stoisz?
- No od początku waszej rozmowy.- rzekł niechętnie Junior .
- Aha czyli słyszałeś wszystko ?
- Wszyściutko .- rzekł z dumą Junior .
- Niech ja cie dorwę to zobaczysz .- rzekła Samara z mordem w oczach .
- Oj już dobrze , policz do dziesięciu .
- Jak ja ci policzę do dziesięciu to cie będą musieli z ziemi zbierać .
-Oj .
- No żebyś wiedział że oj .
- Ups ....
- Aron ratuj mnie od tej czarownicy .
- Ja ci dam czarownice .
- Zostaw go .- rzekł Aron w obronie Juniora .
-Hyung nie wtrącaj się w nie swoje sprawy ja muszę to załatwić z tym gagatkiem .
- ZOSTAW GO W SPOKOJU !- krzyknął Aron .
- Dobrze .- powiedziała lekko spokojna Samara .
- No , a ty Junior idź do domu później pogadamy .
- Dobrze .
Gdy Junior poszedł do domu Samara pożegnała się z Aronem i też ruszyła w stronę domu . Szła przez dobre pół godziny . Gdy dotarła na miejsce zobaczyła coś co zwaliło ją z nóg . Jak myślicie co mogła zobaczyć Samara ? Odpowiedzi i przypuszczenia proszę pisać w komentarzach . Pozdrawiam Agnieszka .
W pewnej chwili wpadła na nieznajomego i rzekła :
- O przepraszam to moja wina .
Nieznajomy odwrócił się i spojrzał na Samarę ze zdziwieniem ,rzekł do niej :
- Samara czy to ty ?
- Tak to ja , ale kim ty jesteś ?
-Ja ? Nie pamiętasz mnie to ja Minho .
- Minho to ty ?
- Tak ja .
- Co ty tu robisz ?
- Ja co ty tu robisz ?
-Ja mieszkam tu z chłopakiem a ty?
-A ja przyjechałem do Victori .
-Aha do Victori a czemu cię tu tak długo nie było ?
- Bo byłem w Polsce na kontrakcie reklamowym .
- Aha i za mierzałeś wrócić .
- Tak i oto jestem .
- To super Victoria się ucieszy .
- No mam nadzieję.
-A czemu ?
- Bo boję się że może mnie zostawić.
- Nie bój się nie zostaw cię bo cię kocha co nie?
- I właśnie boję się że już nie .
- Oj nie dramatyzuj tylko idź do niej .
Jak powiedziała tak zrobił poszedł do niej a Samara poszła w dalszą drogę . Szła cały czas w jednym kierunku gdy zobaczyła Baekho , Juniora , Minhyuna i Arona którzy szli w jej kierunku . Ich miny były nie za ciekawe a w oczach mieli mord jakby chcieli ją zabić , podeszli do niej i rzekli :
-Czy nie widziałaś tego lenia ,Rena ?
- Widziałam mieszka u mnie a co coś się stało?
- Tak od dwóch tygodni nie przychodzi do wytwórni , nie odbiera telefonów od menagera i ignoruje listy.
- Powiedział że ma wolne .
- Oszukał cię nie ma i to właśnie już od jakiegoś czasu .
- Ah tak oszukał mnie , niech ten gagatek lepiej ucieka bo nie ręczę za siebie .
I tak cała piątka rozzłoszczona poszła do domu Samary gdzie przebywał Minki . Weszli na przedpokój i Samara rzekła:
- Minki kochanie możesz pozwolić na chwilę .
- Tak zaraz .
Po 15 minutach zszedł na dół i zobaczył rozzłoszczonych kolegów i Samarę która rzekła:
- Czy możesz mi wytłumaczyć czemu nie chodzisz na próby już od dwóch tygodni ?
- No wiesz mam ciężką sytuację .
- A niby jaką ?
- No wiesz że jesteśmy razem ?
- Tak i co z tym?
- No mam mały problem .
- Jaki ?
-Bo ci idioci się ze mnie naśmiewają że ja pierwszy się zakochałem i że Junior jest na mnie wściekły bo odbiłem mu dziewczynę .
-Czy to prawda ?- spojrzała chłopaków z mordem w oczach .
- Czy to prawda , pytam po raz ostatni .
-Tak , to prawda .- odpowiedział speszony Baekho .
- No nie ja z wami nie wytrzymam , gwiazdy k-popu a zachowują się jak w przedszkolu .
- Oj już nie bądź taka mądra bo to wszystko przez ciebie .- rzekł z wyrzutem lider .
- Przeze mnie to chyba przez to że nie możecie się na patrzeć na to że wasz maknae ma dziewczynę co ?
- Przeklęta , rozgryzła nas .- rzekł pod nosem Minhyun .
- Co , co czy ja się nie przesłyszałam czy nazwałeś mnie przeklętą Minhyun?
- Tak nazwałem .
I tak sprzeczali się jeszcze przez dobre pół godziny aż w końcu poszli do domów , a Samara ich odprowadziła . Była jakaś 18:30 czasu koreańskiego gdy Samara stała pod dormem Nu'est i rozmawiała z Aronem .
- Nie wierzę że przez taką błahostkę on nie chodził na próby .
- Wiem , on zgłupiał do reszty - rzekł Aron z lekko ironicznym głosem .
- Patrzcie mądry się znalazł .
- Nie pyskuj starszemu .- powiedział groźnym głosem .
-Oj już nie bądź taki sztywny - rzekła rozrechotana Samara .
- No dobrze ale nie przeginaj tak jak Ren okej.
- Okej ,hyung okej.
- I to ma się rozumieć.- rzekł z radośnie Aron .
- To co zrobimy z tym leniem co ?
- Ja nie wiem , lidera się zapytaj .
- Tak , hyung najlepiej zwalić wszystko na lidera nie?
- Tak .
- No wiesz co , jak oni zaczną ze sobą gadać to będzie cud jeżeli któryś nie trafi do szpitala .
- Wiem , wiem lider jest porywczy .
- Nie tylko porywczy , bardzo porywczy powiedziałabym .
- Oj nie przesadzaj podoba ci się i dlatego tak mówisz bo nie chcesz zostawić naszego maknae w spokoju bo nie chcesz mu złamać serduszka......uuuuu.- rzekł to łapiąc Samare za policzki .
-Przestań!- krzyknęła Samara i odepchnęła Arona .
- Już dobrze nie musisz tego ukrywać .
- Ja nic nie ukrywam .- rzekła .
Nagle zobaczyła za plecami Arona , Juniora,który podsłuchiwał rozmowę .I rzekła :
- Junior , co ty tu robisz?
- Ja nic po prostu szedłem koło was i zobaczyłem że rozmawiacie więc podszedłem .
-Długo już tak stoisz?
- No od początku waszej rozmowy.- rzekł niechętnie Junior .
- Aha czyli słyszałeś wszystko ?
- Wszyściutko .- rzekł z dumą Junior .
- Niech ja cie dorwę to zobaczysz .- rzekła Samara z mordem w oczach .
- Oj już dobrze , policz do dziesięciu .
- Jak ja ci policzę do dziesięciu to cie będą musieli z ziemi zbierać .
-Oj .
- No żebyś wiedział że oj .
- Ups ....
- Aron ratuj mnie od tej czarownicy .
- Ja ci dam czarownice .
- Zostaw go .- rzekł Aron w obronie Juniora .
-Hyung nie wtrącaj się w nie swoje sprawy ja muszę to załatwić z tym gagatkiem .
- ZOSTAW GO W SPOKOJU !- krzyknął Aron .
- Dobrze .- powiedziała lekko spokojna Samara .
- No , a ty Junior idź do domu później pogadamy .
- Dobrze .
Gdy Junior poszedł do domu Samara pożegnała się z Aronem i też ruszyła w stronę domu . Szła przez dobre pół godziny . Gdy dotarła na miejsce zobaczyła coś co zwaliło ją z nóg . Jak myślicie co mogła zobaczyć Samara ? Odpowiedzi i przypuszczenia proszę pisać w komentarzach . Pozdrawiam Agnieszka .
sobota, 25 maja 2013
Rozdział 9
Po tym jak Alice spotkała Victorię , w domu Samary zdażyło się coś czego Samara się nie spodziewała . Siedzieli właśnie na kanapie razem z Minkim . Wtem Minki rzekł:
- Mam pytanie.
- Tak słucham cię .
- Mogę u ciebie zamieszkać ?
-Yyyyyyyy...........no oczywiście a czemu pytasz?
- Bo chcę z tobą zamieszkać bo już dłużej nie wytrzymam pod jednym dachem z Juniorem .
- Aha proszę.
Samara poszła do kuchni a za nią Minki . Stali tam przez około 10 minut gdy nagle Samarze zrobiło się słabo i zemdlała uderzając głową o róg stołu . Leżała tam przez około 10 minut .W końcu się obudziła , wtem minki zapytał ją:
- Samaro nic ci nie jest ?
- Kto jaka Samara , kim ty jesteś .-powiedziała i wybiegła z domu jak oparzona . Krążyła przez 1 godzinę po parku nie wiedząc kim jest i gdzie jest . Nagle usłyszała wołanie więc się odwróciła .Zobaczył tam Juniora który podszedł do niej i rzekł:
- Wybaczysz mi Samaro ?
- Kim ty jesteś - rzekła zdezorientowana Smara .
wiedział już że Samara straciła pamięć .Więc rzekł do niej z podstępem w oczach:
- Jestem twoim chłopakiem , a ty nazywasz się Samara i bardzo się kochamy .
- Taaaak czy to prawda a kim był ten chłopak w domu po tym jak się ocknęłam ?
- A to Minki twój wróg .
- Tak aha dziękuję a jak ty się nazywasz ?
-Ja jestem Junior twój chłopak .
- Aha -rzekła z przekonaniem Samara i przytuliła Juniora . Po tym poszła w dalszą drogę a Junior mówił pod nosem :
- I co widzisz Minki ona jest moja !
Samara poszła z powrotem do domu i zaczęła krzyczeć bo zobaczyła tam Izumi ,Minkiego ,Alice, Victorię . Nagle odezwała się w stronę przyjaciół:
-Co wy tu robicie i kim wy jesteście ?
- My jesteśmy twoimi przyjaciółkami a to twój chłopak .
-Chłopak ?? to mój wróg moim chłopakiem jest Junior .
- Co ja się chyba przesłyszałem , Junior?
- Tak Junior .
- Co ci się stało . - zapytała Izumi .
-Ja wiem -odrzekł Minki .
- To mów .
- No wiecie bo Samara zemdlała i uderzyła głową o róg stołu .
-Aha pewnie ma zanik pamięci .
- No tak ?!
Patrzyli na siebie ze zdziwieniem próbując wymyślić coś aby przywrócić Samarze pamięć . Nagle Alice wpadła na genialny ale bolesny pomysł ,aby uderzyć ponownie Samarę w głowę i wtedy wróci jej pamięć .Zrobili to i po 10 minutach już wszystko pamiętała ale nie wiedziała czemu Junior ją wczoraj przepraszał bo zapomniała tylko to co zrobił jej Junior. Następnego dnia Samara szła powoli przez park i zobaczyła Juniora który szybko do niej podbiegł i przytulił ją . Ta szybko odepchnęła go i zapytała:
-Co ty do jasnej CHOLERY robisz?
Junior spojrzał na nią ze zdziwieniem i zobaczył w jej oczach coś dziwnego , tak jakby ona wróciła ,i zapytał :
- Pamiętasz mnie to ja Junior twój chłopak .
-Nie ty jesteś Junior kolega mojego chłopaka z zespołu .
- No nie wierze wróciła ci pamięć .
-Tak wróciła i co ?
- Miałaś nic nie pamiętać.
-Co to , przez ciebie zemdlałam .
-Tak i co?
- I nic to ty chciałeś żebym byłą twoja , już sobie przypominam.
- Ooł to nie miało być tak , ty miałaś nic nie pamiętać .
- Aha to był twój plan .
- Tak i miał się sprawdzić .
Po tej kłótni Samara poszła do domu i zobaczyła tam Zelo oraz Minkiego rozmawiających o czymś więc zapytała:
- Co wy tu robicie ?
-My niccc- zmówili się . Szamarze zdawało się to być dziwne że Minki i Zelo gadają za jej plecami więc spojrzała w kalendarz i nie mogła uwierzyć własnym oczom .Za tydzień miały być jej urodziny a oni knuli za jej plecami jakąś niespodziankę . Ale że Zelo i Minki a nie Izumi ,Alice ,Victoria i Mnki. To zdawało się być dziwne więc spojrzała jeszcze raz w kalendarz i okazało się że dokładnie za dwa dni mija 17 lat od kiedy się poznali i zaprzyjaźnili . Dlatego knuli razem za jej plecami . Samara była oburzona że nie chcieli jej nic powiedzieć ale tak już bywa . Mogła tylko siedzieć i czekać . Dwa dni póżniej w rocznice poznania Minki przez cały dzień nie odzywał się do Samary , więc ta postanowiła spokojnie czekać do wieczora ale to wszystko było bez sensu bo szyki popsuł jej Zelo który przyszedł do niej aby powiedzieć jej coś ważnego , rzekł :
- Samaro mam dla ciebie straszną wiadomość !
- Jaką ?-spytała zaniepokojona Samara .
- Wszystkiego najlepszego !-wykrzyczał Zelo a za nim pojawili się przyjaciele oraz Minki .
- Ojej !-krzyknęła wystraszona Samara .
Zabawa byłą wyśmienita ale nadeszła godzina aby już skończyć to szaleństwo . Wszyscy poszli a Minki i Samara siedzieli na kanapie . Nagle Minki rzekł:
- Samaro ?
- Tak .
- Kocham Cię i zawsze będę przy tobie - i pocałował ją .
Ta odwzajemniła pocałunek i mocno go przytuliła . W pewnej chwili rzekła :
- Też cie kocham .
Jesteś moim skarbem .-powiedział Minki patrząc w jej błekitne oczy . Byli w sobie szaleńczo zakochani ,a po tym co zrobił im Junior mogli nareszcie być razem na zawsze.Następnego dnia Samara trochę przysnęła i obudziła się trochę późno . Już myślała że Minkiego nie ma w domu więc wstała i zaczęła iść w stronę kuchni .Zobaczyła na podłodze płatki róż . Gdy weszła do kuchni czekał tam na nią Minki ze śniadaniem i rzekł :
-Czy mój skarb już wstał ?
- Tak wstał .- odrzekła Samara .
Czy ta sielanka będzie trwać wiecznie ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale.
piątek, 24 maja 2013
Nominacja
Zostałam nominowana przez Alicje w Krainie czarów do The Versaile Blogger (jeszcze raz wielkie dzięki Aluś )
• podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu
• pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu
• ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie
• nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują
• poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów
7 faktów o mnie
1. mam słabość do pianek
2. uwielbiam lidera b.a.p
3 . pootrafie godzinami siedzieć i grać w gry
4 . lubię słuchać muzyki
5. jak wszyscy nienawidzę szkoły
6. lubię tańczyć
7.jestem leniem patentowanym
Nominuję :
1 . Zero strachu
2. Twoja wiara we mnie uczyni mnie szczęsliwym
3 . K-popowe scenariusze
4 . K-pop paradise
5. Azjatyckie cuda
6. NaruSaku
7.mynuest
8.exopoland
9.opowiadania Yaoi o shinee
Wiem że miało być 15 ale nie mam już kogo nominować jeszcze raz przepraszam i dziękuję za nominację.
czwartek, 23 maja 2013
Rozdział 8
Następnego dnia po tym jak Zelo wyznał Izumi miłość Samara wychdzi ze szpitala, oczywiście przychodzi po nią Minki i spacerkiem wracają do domu . W tym samym czasie przed dormem SHINee gdzie zamieszkała Alice razem z Jonghyunem pojawia się niespodziewany gość . Alice z Jonghyunem siedzą na kanapie , nagle usłyszeli pukanie do drzwi , to był Youngjae kolega Jonghyuna . Alice otwiera drzwi i wpuszcza Youngjae do środka.Nagle do Jonghyuna dzwoni menager aby wpadł na chwilę do studia .Jonghyun wychodzi a Youngjae wykorzystuje sytuację aby zbliżyć się do niej, ponieważ od kiedy jest z Jonghyunem jest w niej szalenie zakochany . Po tym jak Jonghyun wyszedł zapada niezręczna cisza , którą przerywa wyznanie Youngjae :
-Alice ?
-Tak .
- Mam ci coś ważnego do powiedzenia .
-To mów śmiało chętnie cię wysłucham - powiedziała Alice z przekonaniem nie wiedząc co zaraz zrobi Youngjae.
- Wiesz no ....... PODOBASZ MI SIĘ !-wykrzyczał Youngjae i słysząc klucze w drzwiach przytulił Alice . Nagle do domu wszedł Jonghyun , Alice szybko odepchnęła Youngjae . Wtem Jonghyun podbiegł do Youngjae złapał za koszulkę podniósł i rzekł:
-Co ty robisz z moją dziewczyną Youngjae ?
-A nic ona sama chciała ,a ja tylko wykorzystałem sytuację aby się do niej zbliżyć .
-Czy to prawda , Alice?
- Nie on kłamie .
- A więc pożałuje tego co zrobił .
Wtem Jonghyun przyłożył Youngjae z pięści w twarz . Ten agresywnie odskoczył kopiąc Jonghyuna w brzuch . Nagle Alice krzyknęła:
- PRZESTAŃCIE W KOŃCU !!!
I wyszła z domu . Szła ulicami Seoula w stronę parku . Nagle zobaczyła Minkiego z Samarą i szybko do nich podbiegła . Alice była twarda i wytrzymała ból jaki sprawił jej Jonghyun zazdrością . Rzekła do Samary:
- O widzę że już wyszłaś?
- Tak . A tobie co się stało ?
- A nic takiego a skąd to wywnioskowałaś że mi się coś stało przecież nie płaczę ?
- Wiesz ...no masz zaczerwienione i pełne łez oczy .... a tak w ogóle powiedz Jonghyun coś zrobił?
- Nic takiego ważnego .- wtem Alice się rozpłakała .
- Powiedz wkońcu no ... wiem że jesteś uparta ale powiedz mi !
- No dobrze powiem .
- No to mów .
- No to było tak że przyszedł do nas Youngjae i zaczął się do mnie przystawiać i nagle wszedł Jonghyun i.......- przerwała wypowiedź
-iii.....
- I się pobli z Youngjae bo ten idiota zwalił na mnie całą winę i nie wiem co będzie dalej ze mną i Jonghyunem .
- Nie martw się ja i Izumi ci pomożemy .A właśnie widzieliście Izumi ?
-Ja jej nie widziałam od tygodnia.-odparła Alice
-A ja od wczoraj kiedy dowiedziała się że w szpitalu gdzie leżała Samara leży Zelo .- odparł Minki
-Co Żelo jest w szpitalu?- zapytała Alice
-Tak bo coś ma z nogą , chyba ją złamał .
-Trzeba było nie puszczać do niego Izumi .
-A czemu to niby co , wiesz coś czego my nie wiemy?- spojrzeli na Alice podejrzliwym spojrzeniem.
-Tak .
- To mów .
- No dobra ... no wiecie że Zelo i Izumi znają się od bardzo dawna ?
- Tak.
- No widzicie że Izumi układa się z Taeminem ?
-Tak i co w końcu?
- No właśnie to że Zelo podkochuje się w Izumi od kilku Lat a ja nie chcę aby związek Izumi i Taemina się rozpadł bo oni się tak dobrze dogadują a zerwanie może zniszczyć ich przyjaźń.
- Aha to dlatego Izumi wybiegła w pośpiechu gdy usłyszała że Zelo tam jest ?
- Właśnie tak .
- I co my teraz zrobimy?
-Ja na razie nic idę do domu zobaczyć czy ci pabo jeszcze żyją.
-To pa i powodzenia z Jonghyunem .
-Dzięki i pa .
Samara oraz Minki wracali w spokoju do domu a Alice wróciła do domu zobaczyć co z Jonghyunem i Youngjae .Gdy weszła do domu to co zobaczyła bardzo ją zmartwiło i zdziwiło zarazem . Zobaczyła leżącego na podłodze zakrwawionego Youngjae i stojącego nad nim z zakrwawionym nożem Jonghyuna krzyczącego:
- I co masz za swoje już nigdy nie tykaj Alice , zrozumiano?
-Tak - odrzekł resztką sił Youngjae . Nagle Alice wrzasnęła :
-Co ty robisz nie stój tak tylko zadzwoń po pogotowie bo on się zaraz wykrwawi .
- Nie, nie zadzwonie .
- Ale wiesz że grozi ci za zabójstwo kara więzienia i to dożywocie .
- I co myślisz że koreański sąd skarze sławnego artystę dzięki któremu ten kraj jest sławny?
- Tak ukaże bo zabiłeś niewinnego człowieka i nie działałeś w obronie koniecznej i zobacz na niego co on ci zrobił co ?
- CO?I ty się jeszcze pytasz co ?
- Tak
- To mi zrobił że zabrał mi ciebie !
- Nie zabrał po pierwsze po drugie robisz się tak zaborczy jak Junior .
-Jak to Junior skąd o tym wiesz ?
- Bo prawie posunął się do tego samego co ty tylko na Samarze .
- Jak to i nic mi o tym nie powiedziałaś .
-A co ci miałam mówić co i co potraktował byś go tak samo jak Youngjae ?
- Nie pogadał bym z nim na pewno .
- To czemu nie pogadałeś z Youngjae i od razu rzuciłeś się na niego z nożem ?
- Bo on mnie pierwszy zaatakował .
- To trzeba go było uspokoić a nie go jeszcze bardziej denerwować i nie gadaj tyle tylko dzwoń po tą karetkę .
- Dobrze .
Pół godziny później po tym jak Jonghyun zadzwonił po pogotowie i zabrali Youngjae przyjechała policja i pięć minut później odjechali .
-Czemu ty taki jesteś!- krzyknęła Alice wychodząc z domu , trzaskając drzwiami . Udała się do szpitala do Izumi . Po drodze spotkała znajomą Victorię .I rzekła:
- O Victoria co ty tu robisz ?
Dziewczyna spojrzała się na Alice ze zdziwieniem , rzekła:
-Przepraszam chyba mnie z kimś pomyliłaś. - rzekła i odeszła . Alice była zdziwiona bo myślała że to ona i odwróciła się na chwilę aby jeszcze raz zobaczyć tą osobę ale jej już nie było . Alice usłyszała kroki nagle usłyszała krzyk:
-BUUUUUUUU!!!
-AAAAAAA - rzekła przestraszona Alice i odwróciła się . To była Victoria nie myliła się .Wtem dziewczyna rzekła :
- I co wystraszona , myślałaś że cię nie poznałam?
- Tak - odrzekła zdziwiona Alice .
Czy Victoria pomoże Alice załatwić sprawę z Jonghyunem ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale.
P.S.Ala i Iza to dla was ten doczekany rozdział , przepraszam że tak długo ale nie mogłam nic wymyślić . Pozdrawiam Agnieszka.
sobota, 18 maja 2013
Rozdział 7
Następnego dnia w dormie u Minkiego odbyła się wielka kłótnia pomiędzy Minkim a Junorem ,pierwszy oczywiście zaczął Minki:
- Jak ty tak możesz traktować Samarę?
- Mogę , bo odrzuciła mnie dla takiego chuchra !
- Tak mnie nazywasz chuchrem ,słabełuszu?
-Tak nazywam wiesz ,i nie jestem słabełuszem , mięczaku.
- I ty niby nazywasz się moim najlepszym kolegą ,hyung?
- Nazywałem , czas przeszły!
- Bo co zabrałem dzidziusiowi zabaweczke ?
- Nie zabaweczke tylko Samarę ?
- No i co , i tak byś z nią zerwał prędzej czy póżniej a ja ją naprawde kocham!
-I tak zobaczysz jeszcze będziesz płakać !
- Ja płakać , prędzej ty dzidziusiu!
- Tak ja dzidziusiem , to ty jesteś małym bobasem który narobił w pieluchę !
- Ty wredny ...... hyung jak ty tak możesz ?
-Moge !- powiedział to i popchnął Minkiego,który upadł na podłogę i uderzył głową o podłogę. Junior przestraszony wybiegł z mieszkania. Po kilku minutach Minki się przebudził i wyszedł z mieszkania kierując się w stronę szpitala .Wszedł na salę Samary i zobaczył jak Junior dusi poduszką Samarę ,Minki zaczął krzyczeć . Przybiegła pielęgniarka i wyrzuciła Juniora z sali . Minki podbiegł do łóżka Samary i przytulił ją , ta przebudziła się i rozkojarzona zaczęła wtulać się w Minkiego i zapytała się go :
- Masz już do mnie zaufanie ?
- Tak mam - i pocałował ją .Ta zdziwiona odwzajemniła pocałunek.Nagle na salę wszedł Onew ,Taemin i Izumi . Gdy zobaczyli co robią Samara i Minki wyszli z sali ale Onew zaczął się wydzierać:
- O PATRZCIE NASZE GOŁĄBKI GRUCHAJĄ , ZOSTAWMY ICH SAMYCH!
Gdy Minki to usłyszał szybko odsunął się od Samary i zaczął się czerwienić jak burak i Samara także . Onew zaczął się śmiać a Taemin wkurzony wyprowadził go z sali mówiąc:
- Przepraszam to jest pabo,uciekł z psychiatryka .
Po tym jak Taemin i Onew wyszli , cała reszta zaczęła się śmiać i nagle Samara rzekła :
-Co im się stało?
-No wiesz Onew odwala jak widzi takie ckliwe sceny !
- A to pabo .
-Wiem , o widzę że znowu jesteście razem ?
- No tak jakby ?
- Co to znaczy tak jakby?
- Żartowałam , tak jesteśmy razem!
-Jupiiiiii...!!
Nagle wbiegł na salę Taemin i rzekł :
- Co za pabo nie da się go uciszyć, a co tu sie dzieje ?
- Wiesz Taemin no..... wiesz.... jesteśmy razem !
- Taaaaa no to gratuluję widzę że po tych wszystkich wypadkach też zdarza się Happy End?
- No dla nas chyba jeszcze nie ?
Nagle przyszła pielęgniarka i rzekła:
- Proszę wyjść koniec widzeń !
-Dobrze , dobrze a mogę coś jeszcze zrobić ?
- Tak proszę !
Minki podszedł do Samary powiedział "SARANGHAE" pocałował ją i wyszedł . Pielęgniarka zapytała się Samary :
- To twój chłopak?
-Tak odrzekła Samara .
- Ładny jest !
- Wiem i jest to jeden z piosenkarzy zespołu nu'est dlatego go kocham.
-Uwielbiam ich .
- Ja też a zwłascza Rena to znaczy Minkiego.
Następnego dnia Samara obudziła się w szpitalu i zobaczyła śpiącego na jej nogach Minkiego . Próbowała go obudzić ale bez skutku więc zaczęła krzyczeć :
-Minki ty kosmito jeden z planety idiotów wstawaj - ale to i tak nie pomogło więc spróbowała inaczej:
- Minki kochanie to ja WSTAWAJ DO CHOLERY !- To pomogło, śpiący kólewicz wstał i krzyknął pod nosem:
- MAMO ! jeszcze 10 minut prosze .
Wtem odezwała się Samara :
- Jaka mama o co ci chodzi , to ja Samara twoja dziewczyna !
- O przepraszam zaspałem czy coś ?-odpowiedział lekko śpiącym głosem.
- Tak spałeś na moich kolanach !
- O kurcze zasnąłem a miałem czuwać aby Junior nie przyszedł .
- A skąd wiesz że Junior przyjdzie?
- Wczoraj powiedział mi na korytarzu że spróbuje jutro ,pabo!
- No tak ale skąd wiesz czy nie przyjdzie jak ciebie nie będzie ?
- Bo wiem !
Wtem usłyszeli krzyki na korytarzu , myśleli że to Junior przyszedł ale pomylili się i to o 180 stopni , to był Onew .Pabo wydzierał się w niebogłosy bo na szpitalnej stołówce nie podają kurczaków .Nagle wpadł na salę i zaczął wrzeszczeć, znowu:
- Co za szpital żeby nie było kurczaków no?
- To szpital Onew a nie restouracja z kurczakami .
-Wiem ale jak tak można ,grozić wokaliście sławnego zespołu nożem od masła no ?
-Wiesz pewnie pomyślał że uciekłeś z psychiatryka .
-Ej to nie fair że wy jesteście normalni a ja nie !
- Fair Onew ,fair!
-Dlaczego ?
-Bo i tak do niczego mózg by ci w niczym nie pomógł.
- Mózg a co to takiego?
- No właśnie widzisz sam !
-Oj oj . Wtem na salę wbiega Junior z pistoletem i krzyczy :
- I co teraz zrobisz co?
- Ja nic !
-Jak ona nie może być moja to nie będzie nikogo .
Nagle Onew zaczął się śmiać a Junior rzekł :
- Z czego się śmiejesz ?
- Bo to mój pistolet na wodę .
- Co leżał na wierzchu więc go wziołem .
- No tak zostawiłem go u Minkiego miesiąc temu.
-To z tąd wzioł się taki magazynek .
- No bo to jest na wodę.
-Ah tak .
-No .
-Jak ja moge być tak głupi!- powiedział uderzając się w głowę i wyszedł z sali . Po tym na salę weszli Taemin i Izumi ,Taemin rzekł narzekająco :
-Co ten pabo tu robi?
- Przyszedł po tym jak wydzierał się w stołówce szpitalnej .
-Onew?!zachowujesz się jak dziecko wiesz , ciebie nie można zostawić ani na chwilę samego- powiedział to i znowu usłyszeli krzyki . I znowu ktoś wbiegł na salę,to był Daehyun . Wydzierał się w niebogłosy :
-Co nie ma sernika tylko jabłecznik , co za szpital jak tak można poprostu chamstwo .....-przerwał wypowiedź i patrzył na Izumi jakby zobaczył ducha i rzekł:
- Izumi to ty?
- Tak ja ,a co ty tu robisz?
- Ja ,co ty tu robisz ?
-Jak widać jestem u koleżnanki na odwiedzinach a ty?
- Ja przyjechałem do Zelo.
-A co mu się stało i gdzie jest ?
-Przewrócił się na deskorolce i złamał nogę oraz jest w sali obok.Słysząc to Izumi pobiegła w pośpiechu zostawiając przyjaciółi Taemina samych . W tym samym czasie w sali obok . Izumi wbiegła na salę i rzekła :
-ZELO? Co ty tu robisz?
-Ja co tu robie , ty co tu robisz?
-Ja jestem u koleżanki i kolegi a ty ?
- Ja jak widzisz złamałem nogę.
-Aha ,widzisz musisz zacząć uważać jak jeżdzisz na deskorolce a nie ?!- rzekła z przekonaniem Izumi . Nagle na salę wszedł Bang i rzekł:
- O Zelo , to ta dziewczyna o której mówiłeś że ci się podoba......ups.
-Pabo , hyung miałeś nic nie mówić nikomu pamiętasz .
-Ups mianhee...-rzekł niepewnym głosem Bang .
-Czy ja o czymś nie wiem!-zapytała rozłoszczona i zdziwiona Izumi .
- No i nie dokońca powinnaś wiedzieć ?!
-Zelo?!
-No dobra , no .....-przerwał.
-ZELO?!
-No już ... podobasz mi się okej!
-Co ale jak to ?
-No tak to , poprostu!
-I co masz zamiar z tym zrobić ?
-Ja już wiem...-odezwał się Bang.
-Hyung zamknij się !- wykrzyczał zdenerwowany Zelo .
-Jak się odzywasz do starszego co?
-Normalnie i hyung nie wtrącaj się w nie swoje sprawy !
-Okej już wychodze.
-No to kontynułując ... zostaniesz moją dziewczyną ?!
- No wiesz przecież żę jestem z Taeminem .
-Wiem ale my znamy się dłużej , pamiętasz ?
-Tak pamiętam .
-To co odpowiesz na moje pytanie ?
-Nie wiem muszę się zastanowić .
Czy Izumi zostawi Taemina dla Zelo i Czy kłopoty Samary i Minkiego się skończą ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale .
P.S. Prosze piszcie jakie chcecie wątki w opowiadaniu bo brak mi pomysłów na dalsze rozdziały . Pozdrawiam Agnieszka
Subskrybuj:
Posty (Atom)

