Po tym jak Zelo wymyślił plan, Samara zaczęła go wcielać w życie . A mianowicie wzięła patelnie i zaszła Daehyuna od tyłu aby walnąć go w tył głowy . Ale co się okazało niesłusznym planem bo ten idiota się odwrócił i zamiast w tył dostał w przód głowy z patelni i opadł na ziemię. Bang jako najsilniejszy wziął go przez ramie i zaniósł do domu . W tym samym czasie u Alice i Jonghyuna wybuchła wielka kłótnia :
- Jak ja mogę być z takim idiotą - rzekła brunetka
- A ja z tak naiwną osóbką- rzekł brunet z lekkim rozwścieczeniem .
- Lepiej spójrz w lustro bałwanie.
- Lepiej ty, o patrz tam jest .- rzekł to i uderzył brunetkę w twarz . A ta w odwecie kopnęła go w krocze . Jjong wściekły uderzył ręką o blat bo wiedział że zranił Alice . Alice się rozpłakała i powiedziała do niego :
- Jak śmiałeś mnie uderzyć, swoją dziewczynę ?
- Przepraszam cię, to było pod wpływem emocji .
- Emocje zachowaj dla siebie .- powiedziała wychodząc z domu .Jonghyun żałował swojej wypowiedzi przez dalsze 2 tygodnie, a Alice mieszkała przez ten czas u Izumi . W tym czasie u Rena i Samary zdarzyło się dużo ciekawych rzeczy .Tego samego dnia w którym odbyła się kłótnia u Alice i Jonghyuna , Samara i Ren wybrali się na spacer po parku . Gdy tak krążyli i krążyli spotkali tą dziewczynę , która całkiem niedawno obściskiwała się z Minkim . Więc Samara podeszła do niej i naskoczyła na nią :
- Co ty tu robisz , co ?! - wykrzyknęła z oburzeniem.
- Ja , co ty tu robisz nie jesteś przypadkiem zazdrosna o swojego chłoptasia który wolał i woli inną ?-rzekła dziewczyna z pogardą.
- Nie i jak znalazłaś się wtedy w moim domu ?
- A wtedy , Minki mnie zaprosił powiedział że ma wolną chate i że moge wpadać ?!
- MINKI?!- wywrzeszczała czarnowłosa na blondyna.
- Czy to prawda ?- zapytała.
- No........- przerwał blądyn.
- A więc tak zabawiasz się za moimi i twojego menagera plecami z fankami tak?!- zapytała mocno zdenerwowana czarnowłosa .
- No..... wiesz to nie tak jak myślisz .- tłumaczył zestresowany blądyn .
- To jak ?!-zapytała ciemnooka.
-Bo wiesz ona dowiedziała się że mieszkam z tobą i przyszła bo podobno jest moją nawiększą fanką .
- Czy to prawda ?
-Tak i udałoby mi się to gdybyś nie wparowała do domu .
- Ah tak , myślałaś że ujdzie ci to na sucho ?!
-Tak .
- Czy myślałaś że jestem aż tak pusty że mógłbym zakochać się w fance?
- Tak bo widać po tobie jaki jesteś pusty i nie rozumny .
- Aha czyli już mnie nie lubisz jako swojego biasa co ?
-Am...........no........aish..........nie.......no........no lubie i to bardzo .
- No więc jak, przeprosisz moją dziewczynę?
-No dobra przepraszam że próbowałam odebrać ci chłopka .
- Wybaczam ci to .
- Dziękuje ci za to że mi wybaczyłaś.
- No dobra Samaro idziemy do kina ?
-Tak idziemy ,cześć .
- Pa.
Gdy doszli do kina spotkali tam Jjonga załamanego . W końcu Ren nie zniósł widoku załamanego Dino i zapytał :
- Czego płaczesz?
- Bo Alice mnie zostawiła i ja nie wytrzymałem wybiegłem za nią ale jej nie złapałem więc przyszedłem tutaj .
-Aha ale czego mażesz się jak baba?
- Ej ty psycho-blondzia spójrz na siebie a nie i stąpasz po cienkim lodzie .
- Nie nazywaj mnie tak dinozaurze bo zobaczysz sprawie że do ciebie nie wróci .
- Ej psycho - blondzia nie dokuczaj mu .- odezwał się znajomy głos .
- Tylko ja mogę dokuczać mojemu dino .
Odwrócili się i ujrzeli Alice prawie pękającą ze śmiechu .Minki wściekł się i odpowiedział jej :
- No co ty gadasz ?
-No dużo .
- Więc jak masz tak dużo do powiedzenia to idź do radia .
- Ha,ha mądry się odezwał .
W końcu poszli do kina ale po kilku minutach wyszli bo Jjong zaczął się śmiać .Gdy wrócili do domu znów wybuchła kłótnia między Samarą a Minkim :
-Coś ty najlepszego narobił?!
-Ja ?-zapytał zdziwiony .
- Nie wiesz moja babcia ?!-wykrzyczała rozdrażniona Samara .
-No czego się czepiasz ?!
-Bo po całym domu walają się twoje ciuchy .
-NO I?-zapytał retorycznie .
-Toi,toi psycho-blondzia toi toi.
- Ej nie nazywaj mnie tak ?!
-A jak mam do ciebie mówić ?
- Ren a nie ?!
-Psycho-blondzia, psycho-blondzia.
-Zamknij się!
- Nie, psycho-blondzia, psycho-blondzia .
-ZAMKNIJ SIĘ !!
-NIE, NIE JESZCZE RAZ NIE !!
- Weś ty nie zachowuj się jak dziecko i nie wygrażaj mi się ?
- Noi ....
- Toi co mi zrobisz co jestem u siebie ?
- Dużo .....
- No już się boje , nie zachowuj się jak nadęty bufon .
- Bo co ?
- Bo to .
- Uważaj zaraz zadźwonie po Juniora .
- Oj tam , oj tam se dzwoń i tak nic mi nie zrobi.........- przerwała.
Nagle nastała niezręczna cisza, gdy usłyszeli pukanie do drzwi.To był Junior w dość dziwnym jak na jego charakter humorze. Samara przywitała go miło :
- Witaj ! Junior!
- Witaj.
-Co u ciebie?
-A nic, a u ciebie?
- Też nic, a co się stało że masz taki humor?
- A wiesz mam dobrą wiadomość dla Rena.
-Jaką?
-Zobaczysz.
-Ren chodź szybko Junior ma dla ciebie dobrą wiadomość.
-Ja........ką?
-No wiesz.............-przerwał.
-GADAJ!!-wykrzyczał zaciekawiony blądyn.
-No dostałeś się do reklamy płynu do mycia głowy.
- CZEGO!!
-Szamponu!
-Jeszcze raz , CO?!
-Głuchy jesteś?
- Nie idioto ,jeszcze raz powtórz to zdanie.
-Dostałeś się do reklamy szamponu.
-WTF?!
-Czego się obrażasz przecież nie wypali ci włosów.
-NA PEWNO?!
-Taaaak..............chyba?
-Co to znaczy chyba?
- Bo ten płyn stosowany był jak na razie na zwierzętach .
- ŻE CO PROSZE?!
-NA ZWIERZĘTACH BYŁ STOSOWANY !
- ONI CHYBA POWARIOWALI, MYŚLĄ ŻE ODDAM IM MOJE WŁOSY !
-To po co się zgłaszałeś?
- Zgłaszałem się na modela .
-Czy na pewno?
-Tak oczywiście.
-Tak więc widzisz że cię wykiwali i będziesz reklamował szampon albo menager cię z tego wyciągnie .
- Oj podam ich o zniesławienie gwiazdy K-pop'u.
- Chciałeś powiedzieć byłej gwiazdy K-pop'u.
- A czemu byłej ?
- Bo od 2 miesięcy siedzisz w domu i nasza kariera stoi i nic się nie dzieje, nie wydaliśmy nowej płyty ani nawet piosenki .
- No i.
-Weź się w garść i marsz do studia wymyślać z nami piosenkę i partię rapu dla Arona .
-Dobra ,pójdę i pomogę wam pod jednym warunkiem.
- Jakim ?
- Macie mnie przestać przezywać.
- Okej, okej nie bądź taki wrażliwy co?!
-Dobra, dobra nie bądź taki cwany ja wiem co knujesz.
- Co?
-Chcesz mnie zwabić do studia żebym pracował a sam pójdziesz do dormu.
- Nie oczywiście że nie ?!
- Tak i chcesz mnie do tego przekonać bo ja od 2 miesięcy nie byłem w studiu co ?
- Oj dobra wygrałeś ale choć bo nikt nie ma pomysłu na partię rapu dla Arona .
- A myślisz że ja będę miał , jestem dopiero co po kłótni z Samarą a ty mi takie bzdury wygadujesz ?
- Oj tam, oj tam no dawaj nie daj się prosić.
- Nie .
- Nie to nie i koniec .
- Okej ale masz zostać w studiu bo inaczej wypisuje się z Pledist i zaczynam solową karierę w YG Enterteiment.
- Oj już nie bądź taki przecież będzie Baekho.
- Noi.
- wiem że chcesz go zobaczyć.
- Czy ty coś sugerujesz ?
- Nie nic nie sugeruję , ja to po prostu wiem.
- Ej nie jestem zakochany w Baekho.
- Wiem ale na sam jego widok dostajesz gilgotek w brzuchu.
- Chyba ty idioto .
- No nie przegiołeś pałe już, idziesz ze mną .
Tak więc Junior wziął Rena na barana i zaniósł go do studia .W studiu przywitali ich Baekho, Aron, Minhyun. Gdy Ren zobaczył Baekho wybiegł z pokoju nagrań jak oparzony. Wtem Baekho zapytał Juniora :
- Co mu się stało?
- Wiesz on dawno.........no dawno nie biegał i musi się wybiegać po studio pójdę go poszukać.
-Okej.
Junior wybiegł za Renem ale go nie znalazł więc poszedł do domu Samary z myślą że tam będzie, i nie mylił się, Ren siedział na schodach z łzami w oczach. Zapytał się go :
-Ren co jest?
- Nic idź stąd.
- Aha chodzi o Baekho?
- Nie i idź sobie .- mówiąc to łzy szybciej napływały mu do oczu.
- Okej,okej już idę ale mam jeszcze jedno pytanie.
- Czego?
- Czy ty na serio kochasz Samarę?
- No oczywiście że ją kocham idioto.
-A myślałem że kochasz Baekho?
-Nie, Baekho to tylko przyjaciel.
-Aha a wyglądałeś jak zakochany.
-Nie insynułuj mi czegoś co nie istnieje.
Czy Ren wróci do studia aby pomóc reszcie przy piosence?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale.
piątek, 28 czerwca 2013
sobota, 8 czerwca 2013
Happy Birthday Junior Royal
Dzisiaj twoje 19 urodzinki życzę ci dalszych sukcesów w zespole i wszystkiego co najlepsze i żebys zawsze był uśmiechnięty . Jeszcze raz Happy Birthday Junior Royal.
piątek, 7 czerwca 2013
Rozdział 11
Gdy Samara weszła do domu zobaczyła Minkiego, całującego się z fanką . W tem Samara rzekła:
- Co się tu dzieje ?
Minki odskoczył jak oparzony i zaczął wrzeszczeć:
- To nie tak jak myślisz , przepraszam .
- To nie tak jak myślę , czyli nie całujesz się z fanką .
- Nie to tylko wypadek .
-Wypadek , wiesz że ci nie wolno spotykać się z fanami w domu oraz całować się z nimi bo kontrakt ci tego zabrania.
- Co ?
- No tak przeczytaj sobie jak nie wiesz i do mnie się nie odzywaj .
- Ale Samaro czekaj .
- Mówiłam nie mów do mnie .- rzekła wychdząc i trzaskając za sobą drzwiami .Szła ulicami Seoula zastanawiając się jak ona dostała się do jej domu i skąd wiedziała że tam będzie Minki . Te pytania nurtowały ją przez około godzinę . Wróciła do domu gdzie nie zastała Minkiego, więc poszła spać . Następnego dnia rano czarnowłosa usłyszała hałas w kuchni , więc zeszła na dół to sprawdzić . W kuchni zobaczyła panoszącego się Daehyuna , który najprawdopodobniej szukał sernika .Rzekła do niego :
- Co ty tu robisz , jak tu weszłeś ?
- Normalnie było otwarte , gdzie macie serniki?
- Co ?
- GDZIE MACIE SERNIKI .
- Nie oto mi chodzi .
- To o co ?
- Jak to było otwarte .
- No .
- Kurde ten roztrzepany Minki nie potrafi zamykać drzwi a właśnie widziałeś go dzisiaj?
- No tak szedł do parku taki jakiś przybity .
- Aha dzięki a o której to było - spytała zniecierpliwiona czarnowłosa.
- No jakoś około godzine temu .
- Dzięki .-Powiedziała czarnowłosa wybiegając z domu . Daehyun nie przejmował się tym i nadal szukał serników . Kilka minut póżniej Samara zobaczyła blądyna siedzącego na ławce w parku i prawie płaczącego . Podbiegła do niego i rzekła :
- Co ty tu robisz ?
- Ja nic , o przecież miałaś się do mnie nie odzywać .
- Wiem ale nie moge gdy ty zostawiasz otwarte drzwi a o 10 godzinie widze tam w kuchni Daehyuna szukającego serników .
- Ups .....
- No żebyś wiedział że ups ididoto .
- Gniewasz się na mnie ?
- Tak i to bardzo .
- Dobra przyłóż mi to ci ulży ....- powiedział nieświadomy siły Samary. Zaczął się bronić gdy zobaczył że czarnowłosa zaczęła się śmiać .
- Czego się śmiejesz?
- Z ciebie jak się boisz.
- No co .
- No to .- rzekła wybuchając śmiechem .
-Hyym-prychnął blądyn .
W tym samym czasie u Izumi i Taemina zaczęła się kłótnia , którą zaczął Taemin:
- Czemu mnie zostawiłaś dla tego Żelo czy jak mu tam .
- To nie jest Żelo tylko Zelo i nie zostawiłam tylko mówiłam ci że idę do niego .
- Nic takiego nie mówiłaś tylko odrazu wybiegłaś zostawiając mnie z tymi dwoma idiotami .
- Oj przepraszam .
- Nie przepraszaj tylko powiedz mi czy chcesz być ze mną czy z nim .- rzekł rozwścieczony blądyn .
- Z nim a nie z takim bufonem jak ty .- rzekła Izumi .
- To idz sobie do niego .
- A żebyś wiedział że pójdę .
Po kłótni Izumi udała się do Zelo . Gdy dotarła na miejsce zapukała energicznie w drzwi . Otworzył jej zdziwiony Bang . Gdy zobaczył rudowłosą krzykną:
- Zelo , ktoś do ciebie ..
Po chwili na dole pojawił się Zelo . Gdy zobaczył Izumi bardzo się ucieszył .Rudowłosa rzekła do niego:
- Co się tak szczerzysz , co ?
- Bo zajrzałaś do mnie ......
- Wiem wszystko .- rzekła Izumi .
- Czyli co ?
- Dużo .
- Nie denerwuj mnie .
- Po kłóciłąm się z Taeminem i wyszłam.
- A co z Taeminem .
- Rozstaliśmy się bo ten bufon nie potrafił zrozumieć że jesteś moim przyjacielem .
- Aha .
Nagle za plecami Zelo ,Izumi zobaczyła wychodzącego z domu Banga . I rzekła:
-Oppa co ty tu robisz ?
- Jak to co , nie widzisz wychodzę z domu a co nie mogę?
- Możesz .......
- No .
- Hyung nie przerywaj nam rozmowy .- rzekł Zelo.
- Kontynułując o co jeszcze raz się pokłóciliście ?
- O to że w szpitalu pobiegłam do ciebie i zostawiłam go z tymi ididotami .
- Jakimi idiotami ?
- Zgadnij .
-Zgaduję Onew i Daehyun .
- A żebyś wiedział że oni .
- A co oni mu takiego zrobili ?
- Zaczęli wydzierać się o serniki i kurczaki .
- Wiadomo że się wydzierali .
- Czy można posądzić ich o coś innego ?
- O czywiście że nie .
- No właśnie a Onew to już w ogóle.
- No właśnie a z nim jeszcze Daehyun.
- No to jeszcze gorzej , ciekawe co teraz robią ci idioci ?
- Daehyun wyszedł z domu około godzinę temu .
- Pewnie szlaja się razem z Onew po mieście .
Nagle Izumi dostałą sms-a :
Od Samary : ,,Potrzebuję pomocy , Daehyun plądruje mi mieszkanie . Przyjdź szybko PROSZE .
Samara
- Co się stało - zapytał Zelo z zaciekawieniem .
- A nic , już wiem gdzie jest Daehyun .
- Gdzie ?
- Zaraz ci powiem ale potrzebna będzie pomoc Banga .
-A czemu niby Banga ?
- Bo jest liderem i jest silniejszy .
- Aha a co się stało ?
- Daehyun plądruje mieszkanie Samary.
- To idziemy .
- Ale najpierw zawołaj Banga .
Zelo zawołał Banga i wrócili do domu Samary , aby zabrać stamtąd Daehyuna .Gdy dotarli na miejsce zobaczyli otwarte drzwi więc weszli , aby zobaczyć co się dzieje . Zobaczyli Daehyuna wyglądającego jak wariat . Bang zaczął się rechotać dlatego , bo Daehyun był wysmarowany sernikiem , który nie wiadomo skąd się wziął. Zelo zobaczył patelnię i wpadł na pomysł , aby Daehyuna nią walnąć . Samara rozwścieczona spojrzała na Zelo z podejrzeniem że ma jakiś plan .
Spytała się go :
-Masz jakiś plan ?
-Tak mam .-odpowiedział
-A jaki ?
- Walnijmy go tą patelnią . - wyjaśnił .
- Pogieło cię ?!
-Tak i to jak .
- No to się ogarnij .- oburzyła się Samara
- Do kogo ty mówisz ?!
- Do ciebie .
-A nie powinnaś mówić do Banga , ten idiota śmieje się jak wariat .
Czy wymyślą plan aby powstrzymać Daehyuna ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale .
- Co się tu dzieje ?
Minki odskoczył jak oparzony i zaczął wrzeszczeć:
- To nie tak jak myślisz , przepraszam .
- To nie tak jak myślę , czyli nie całujesz się z fanką .
- Nie to tylko wypadek .
-Wypadek , wiesz że ci nie wolno spotykać się z fanami w domu oraz całować się z nimi bo kontrakt ci tego zabrania.
- Co ?
- No tak przeczytaj sobie jak nie wiesz i do mnie się nie odzywaj .
- Ale Samaro czekaj .
- Mówiłam nie mów do mnie .- rzekła wychdząc i trzaskając za sobą drzwiami .Szła ulicami Seoula zastanawiając się jak ona dostała się do jej domu i skąd wiedziała że tam będzie Minki . Te pytania nurtowały ją przez około godzinę . Wróciła do domu gdzie nie zastała Minkiego, więc poszła spać . Następnego dnia rano czarnowłosa usłyszała hałas w kuchni , więc zeszła na dół to sprawdzić . W kuchni zobaczyła panoszącego się Daehyuna , który najprawdopodobniej szukał sernika .Rzekła do niego :
- Co ty tu robisz , jak tu weszłeś ?
- Normalnie było otwarte , gdzie macie serniki?
- Co ?
- GDZIE MACIE SERNIKI .
- Nie oto mi chodzi .
- To o co ?
- Jak to było otwarte .
- No .
- Kurde ten roztrzepany Minki nie potrafi zamykać drzwi a właśnie widziałeś go dzisiaj?
- No tak szedł do parku taki jakiś przybity .
- Aha dzięki a o której to było - spytała zniecierpliwiona czarnowłosa.
- No jakoś około godzine temu .
- Dzięki .-Powiedziała czarnowłosa wybiegając z domu . Daehyun nie przejmował się tym i nadal szukał serników . Kilka minut póżniej Samara zobaczyła blądyna siedzącego na ławce w parku i prawie płaczącego . Podbiegła do niego i rzekła :
- Co ty tu robisz ?
- Ja nic , o przecież miałaś się do mnie nie odzywać .
- Wiem ale nie moge gdy ty zostawiasz otwarte drzwi a o 10 godzinie widze tam w kuchni Daehyuna szukającego serników .
- Ups .....
- No żebyś wiedział że ups ididoto .
- Gniewasz się na mnie ?
- Tak i to bardzo .
- Dobra przyłóż mi to ci ulży ....- powiedział nieświadomy siły Samary. Zaczął się bronić gdy zobaczył że czarnowłosa zaczęła się śmiać .
- Czego się śmiejesz?
- Z ciebie jak się boisz.
- No co .
- No to .- rzekła wybuchając śmiechem .
-Hyym-prychnął blądyn .
W tym samym czasie u Izumi i Taemina zaczęła się kłótnia , którą zaczął Taemin:
- Czemu mnie zostawiłaś dla tego Żelo czy jak mu tam .
- To nie jest Żelo tylko Zelo i nie zostawiłam tylko mówiłam ci że idę do niego .
- Nic takiego nie mówiłaś tylko odrazu wybiegłaś zostawiając mnie z tymi dwoma idiotami .
- Oj przepraszam .
- Nie przepraszaj tylko powiedz mi czy chcesz być ze mną czy z nim .- rzekł rozwścieczony blądyn .
- Z nim a nie z takim bufonem jak ty .- rzekła Izumi .
- To idz sobie do niego .
- A żebyś wiedział że pójdę .
Po kłótni Izumi udała się do Zelo . Gdy dotarła na miejsce zapukała energicznie w drzwi . Otworzył jej zdziwiony Bang . Gdy zobaczył rudowłosą krzykną:
- Zelo , ktoś do ciebie ..
Po chwili na dole pojawił się Zelo . Gdy zobaczył Izumi bardzo się ucieszył .Rudowłosa rzekła do niego:
- Co się tak szczerzysz , co ?
- Bo zajrzałaś do mnie ......
- Wiem wszystko .- rzekła Izumi .
- Czyli co ?
- Dużo .
- Nie denerwuj mnie .
- Po kłóciłąm się z Taeminem i wyszłam.
- A co z Taeminem .
- Rozstaliśmy się bo ten bufon nie potrafił zrozumieć że jesteś moim przyjacielem .
- Aha .
Nagle za plecami Zelo ,Izumi zobaczyła wychodzącego z domu Banga . I rzekła:
-Oppa co ty tu robisz ?
- Jak to co , nie widzisz wychodzę z domu a co nie mogę?
- Możesz .......
- No .
- Hyung nie przerywaj nam rozmowy .- rzekł Zelo.
- Kontynułując o co jeszcze raz się pokłóciliście ?
- O to że w szpitalu pobiegłam do ciebie i zostawiłam go z tymi ididotami .
- Jakimi idiotami ?
- Zgadnij .
-Zgaduję Onew i Daehyun .
- A żebyś wiedział że oni .
- A co oni mu takiego zrobili ?
- Zaczęli wydzierać się o serniki i kurczaki .
- Wiadomo że się wydzierali .
- Czy można posądzić ich o coś innego ?
- O czywiście że nie .
- No właśnie a Onew to już w ogóle.
- No właśnie a z nim jeszcze Daehyun.
- No to jeszcze gorzej , ciekawe co teraz robią ci idioci ?
- Daehyun wyszedł z domu około godzinę temu .
- Pewnie szlaja się razem z Onew po mieście .
Nagle Izumi dostałą sms-a :
Od Samary : ,,Potrzebuję pomocy , Daehyun plądruje mi mieszkanie . Przyjdź szybko PROSZE .
Samara
- Co się stało - zapytał Zelo z zaciekawieniem .
- A nic , już wiem gdzie jest Daehyun .
- Gdzie ?
- Zaraz ci powiem ale potrzebna będzie pomoc Banga .
-A czemu niby Banga ?
- Bo jest liderem i jest silniejszy .
- Aha a co się stało ?
- Daehyun plądruje mieszkanie Samary.
- To idziemy .
- Ale najpierw zawołaj Banga .
Zelo zawołał Banga i wrócili do domu Samary , aby zabrać stamtąd Daehyuna .Gdy dotarli na miejsce zobaczyli otwarte drzwi więc weszli , aby zobaczyć co się dzieje . Zobaczyli Daehyuna wyglądającego jak wariat . Bang zaczął się rechotać dlatego , bo Daehyun był wysmarowany sernikiem , który nie wiadomo skąd się wziął. Zelo zobaczył patelnię i wpadł na pomysł , aby Daehyuna nią walnąć . Samara rozwścieczona spojrzała na Zelo z podejrzeniem że ma jakiś plan .
Spytała się go :
-Masz jakiś plan ?
-Tak mam .-odpowiedział
-A jaki ?
- Walnijmy go tą patelnią . - wyjaśnił .
- Pogieło cię ?!
-Tak i to jak .
- No to się ogarnij .- oburzyła się Samara
- Do kogo ty mówisz ?!
- Do ciebie .
-A nie powinnaś mówić do Banga , ten idiota śmieje się jak wariat .
Czy wymyślą plan aby powstrzymać Daehyuna ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale .
środa, 29 maja 2013
Rozdział 10
Po śniadaniu Samara wybrała się na spacer rozmyślając przy tym co się dzieje z Minkim .
W pewnej chwili wpadła na nieznajomego i rzekła :
- O przepraszam to moja wina .
Nieznajomy odwrócił się i spojrzał na Samarę ze zdziwieniem ,rzekł do niej :
- Samara czy to ty ?
- Tak to ja , ale kim ty jesteś ?
-Ja ? Nie pamiętasz mnie to ja Minho .
- Minho to ty ?
- Tak ja .
- Co ty tu robisz ?
- Ja co ty tu robisz ?
-Ja mieszkam tu z chłopakiem a ty?
-A ja przyjechałem do Victori .
-Aha do Victori a czemu cię tu tak długo nie było ?
- Bo byłem w Polsce na kontrakcie reklamowym .
- Aha i za mierzałeś wrócić .
- Tak i oto jestem .
- To super Victoria się ucieszy .
- No mam nadzieję.
-A czemu ?
- Bo boję się że może mnie zostawić.
- Nie bój się nie zostaw cię bo cię kocha co nie?
- I właśnie boję się że już nie .
- Oj nie dramatyzuj tylko idź do niej .
Jak powiedziała tak zrobił poszedł do niej a Samara poszła w dalszą drogę . Szła cały czas w jednym kierunku gdy zobaczyła Baekho , Juniora , Minhyuna i Arona którzy szli w jej kierunku . Ich miny były nie za ciekawe a w oczach mieli mord jakby chcieli ją zabić , podeszli do niej i rzekli :
-Czy nie widziałaś tego lenia ,Rena ?
- Widziałam mieszka u mnie a co coś się stało?
- Tak od dwóch tygodni nie przychodzi do wytwórni , nie odbiera telefonów od menagera i ignoruje listy.
- Powiedział że ma wolne .
- Oszukał cię nie ma i to właśnie już od jakiegoś czasu .
- Ah tak oszukał mnie , niech ten gagatek lepiej ucieka bo nie ręczę za siebie .
I tak cała piątka rozzłoszczona poszła do domu Samary gdzie przebywał Minki . Weszli na przedpokój i Samara rzekła:
- Minki kochanie możesz pozwolić na chwilę .
- Tak zaraz .
Po 15 minutach zszedł na dół i zobaczył rozzłoszczonych kolegów i Samarę która rzekła:
- Czy możesz mi wytłumaczyć czemu nie chodzisz na próby już od dwóch tygodni ?
- No wiesz mam ciężką sytuację .
- A niby jaką ?
- No wiesz że jesteśmy razem ?
- Tak i co z tym?
- No mam mały problem .
- Jaki ?
-Bo ci idioci się ze mnie naśmiewają że ja pierwszy się zakochałem i że Junior jest na mnie wściekły bo odbiłem mu dziewczynę .
-Czy to prawda ?- spojrzała chłopaków z mordem w oczach .
- Czy to prawda , pytam po raz ostatni .
-Tak , to prawda .- odpowiedział speszony Baekho .
- No nie ja z wami nie wytrzymam , gwiazdy k-popu a zachowują się jak w przedszkolu .
- Oj już nie bądź taka mądra bo to wszystko przez ciebie .- rzekł z wyrzutem lider .
- Przeze mnie to chyba przez to że nie możecie się na patrzeć na to że wasz maknae ma dziewczynę co ?
- Przeklęta , rozgryzła nas .- rzekł pod nosem Minhyun .
- Co , co czy ja się nie przesłyszałam czy nazwałeś mnie przeklętą Minhyun?
- Tak nazwałem .
I tak sprzeczali się jeszcze przez dobre pół godziny aż w końcu poszli do domów , a Samara ich odprowadziła . Była jakaś 18:30 czasu koreańskiego gdy Samara stała pod dormem Nu'est i rozmawiała z Aronem .
- Nie wierzę że przez taką błahostkę on nie chodził na próby .
- Wiem , on zgłupiał do reszty - rzekł Aron z lekko ironicznym głosem .
- Patrzcie mądry się znalazł .
- Nie pyskuj starszemu .- powiedział groźnym głosem .
-Oj już nie bądź taki sztywny - rzekła rozrechotana Samara .
- No dobrze ale nie przeginaj tak jak Ren okej.
- Okej ,hyung okej.
- I to ma się rozumieć.- rzekł z radośnie Aron .
- To co zrobimy z tym leniem co ?
- Ja nie wiem , lidera się zapytaj .
- Tak , hyung najlepiej zwalić wszystko na lidera nie?
- Tak .
- No wiesz co , jak oni zaczną ze sobą gadać to będzie cud jeżeli któryś nie trafi do szpitala .
- Wiem , wiem lider jest porywczy .
- Nie tylko porywczy , bardzo porywczy powiedziałabym .
- Oj nie przesadzaj podoba ci się i dlatego tak mówisz bo nie chcesz zostawić naszego maknae w spokoju bo nie chcesz mu złamać serduszka......uuuuu.- rzekł to łapiąc Samare za policzki .
-Przestań!- krzyknęła Samara i odepchnęła Arona .
- Już dobrze nie musisz tego ukrywać .
- Ja nic nie ukrywam .- rzekła .
Nagle zobaczyła za plecami Arona , Juniora,który podsłuchiwał rozmowę .I rzekła :
- Junior , co ty tu robisz?
- Ja nic po prostu szedłem koło was i zobaczyłem że rozmawiacie więc podszedłem .
-Długo już tak stoisz?
- No od początku waszej rozmowy.- rzekł niechętnie Junior .
- Aha czyli słyszałeś wszystko ?
- Wszyściutko .- rzekł z dumą Junior .
- Niech ja cie dorwę to zobaczysz .- rzekła Samara z mordem w oczach .
- Oj już dobrze , policz do dziesięciu .
- Jak ja ci policzę do dziesięciu to cie będą musieli z ziemi zbierać .
-Oj .
- No żebyś wiedział że oj .
- Ups ....
- Aron ratuj mnie od tej czarownicy .
- Ja ci dam czarownice .
- Zostaw go .- rzekł Aron w obronie Juniora .
-Hyung nie wtrącaj się w nie swoje sprawy ja muszę to załatwić z tym gagatkiem .
- ZOSTAW GO W SPOKOJU !- krzyknął Aron .
- Dobrze .- powiedziała lekko spokojna Samara .
- No , a ty Junior idź do domu później pogadamy .
- Dobrze .
Gdy Junior poszedł do domu Samara pożegnała się z Aronem i też ruszyła w stronę domu . Szła przez dobre pół godziny . Gdy dotarła na miejsce zobaczyła coś co zwaliło ją z nóg . Jak myślicie co mogła zobaczyć Samara ? Odpowiedzi i przypuszczenia proszę pisać w komentarzach . Pozdrawiam Agnieszka .
W pewnej chwili wpadła na nieznajomego i rzekła :
- O przepraszam to moja wina .
Nieznajomy odwrócił się i spojrzał na Samarę ze zdziwieniem ,rzekł do niej :
- Samara czy to ty ?
- Tak to ja , ale kim ty jesteś ?
-Ja ? Nie pamiętasz mnie to ja Minho .
- Minho to ty ?
- Tak ja .
- Co ty tu robisz ?
- Ja co ty tu robisz ?
-Ja mieszkam tu z chłopakiem a ty?
-A ja przyjechałem do Victori .
-Aha do Victori a czemu cię tu tak długo nie było ?
- Bo byłem w Polsce na kontrakcie reklamowym .
- Aha i za mierzałeś wrócić .
- Tak i oto jestem .
- To super Victoria się ucieszy .
- No mam nadzieję.
-A czemu ?
- Bo boję się że może mnie zostawić.
- Nie bój się nie zostaw cię bo cię kocha co nie?
- I właśnie boję się że już nie .
- Oj nie dramatyzuj tylko idź do niej .
Jak powiedziała tak zrobił poszedł do niej a Samara poszła w dalszą drogę . Szła cały czas w jednym kierunku gdy zobaczyła Baekho , Juniora , Minhyuna i Arona którzy szli w jej kierunku . Ich miny były nie za ciekawe a w oczach mieli mord jakby chcieli ją zabić , podeszli do niej i rzekli :
-Czy nie widziałaś tego lenia ,Rena ?
- Widziałam mieszka u mnie a co coś się stało?
- Tak od dwóch tygodni nie przychodzi do wytwórni , nie odbiera telefonów od menagera i ignoruje listy.
- Powiedział że ma wolne .
- Oszukał cię nie ma i to właśnie już od jakiegoś czasu .
- Ah tak oszukał mnie , niech ten gagatek lepiej ucieka bo nie ręczę za siebie .
I tak cała piątka rozzłoszczona poszła do domu Samary gdzie przebywał Minki . Weszli na przedpokój i Samara rzekła:
- Minki kochanie możesz pozwolić na chwilę .
- Tak zaraz .
Po 15 minutach zszedł na dół i zobaczył rozzłoszczonych kolegów i Samarę która rzekła:
- Czy możesz mi wytłumaczyć czemu nie chodzisz na próby już od dwóch tygodni ?
- No wiesz mam ciężką sytuację .
- A niby jaką ?
- No wiesz że jesteśmy razem ?
- Tak i co z tym?
- No mam mały problem .
- Jaki ?
-Bo ci idioci się ze mnie naśmiewają że ja pierwszy się zakochałem i że Junior jest na mnie wściekły bo odbiłem mu dziewczynę .
-Czy to prawda ?- spojrzała chłopaków z mordem w oczach .
- Czy to prawda , pytam po raz ostatni .
-Tak , to prawda .- odpowiedział speszony Baekho .
- No nie ja z wami nie wytrzymam , gwiazdy k-popu a zachowują się jak w przedszkolu .
- Oj już nie bądź taka mądra bo to wszystko przez ciebie .- rzekł z wyrzutem lider .
- Przeze mnie to chyba przez to że nie możecie się na patrzeć na to że wasz maknae ma dziewczynę co ?
- Przeklęta , rozgryzła nas .- rzekł pod nosem Minhyun .
- Co , co czy ja się nie przesłyszałam czy nazwałeś mnie przeklętą Minhyun?
- Tak nazwałem .
I tak sprzeczali się jeszcze przez dobre pół godziny aż w końcu poszli do domów , a Samara ich odprowadziła . Była jakaś 18:30 czasu koreańskiego gdy Samara stała pod dormem Nu'est i rozmawiała z Aronem .
- Nie wierzę że przez taką błahostkę on nie chodził na próby .
- Wiem , on zgłupiał do reszty - rzekł Aron z lekko ironicznym głosem .
- Patrzcie mądry się znalazł .
- Nie pyskuj starszemu .- powiedział groźnym głosem .
-Oj już nie bądź taki sztywny - rzekła rozrechotana Samara .
- No dobrze ale nie przeginaj tak jak Ren okej.
- Okej ,hyung okej.
- I to ma się rozumieć.- rzekł z radośnie Aron .
- To co zrobimy z tym leniem co ?
- Ja nie wiem , lidera się zapytaj .
- Tak , hyung najlepiej zwalić wszystko na lidera nie?
- Tak .
- No wiesz co , jak oni zaczną ze sobą gadać to będzie cud jeżeli któryś nie trafi do szpitala .
- Wiem , wiem lider jest porywczy .
- Nie tylko porywczy , bardzo porywczy powiedziałabym .
- Oj nie przesadzaj podoba ci się i dlatego tak mówisz bo nie chcesz zostawić naszego maknae w spokoju bo nie chcesz mu złamać serduszka......uuuuu.- rzekł to łapiąc Samare za policzki .
-Przestań!- krzyknęła Samara i odepchnęła Arona .
- Już dobrze nie musisz tego ukrywać .
- Ja nic nie ukrywam .- rzekła .
Nagle zobaczyła za plecami Arona , Juniora,który podsłuchiwał rozmowę .I rzekła :
- Junior , co ty tu robisz?
- Ja nic po prostu szedłem koło was i zobaczyłem że rozmawiacie więc podszedłem .
-Długo już tak stoisz?
- No od początku waszej rozmowy.- rzekł niechętnie Junior .
- Aha czyli słyszałeś wszystko ?
- Wszyściutko .- rzekł z dumą Junior .
- Niech ja cie dorwę to zobaczysz .- rzekła Samara z mordem w oczach .
- Oj już dobrze , policz do dziesięciu .
- Jak ja ci policzę do dziesięciu to cie będą musieli z ziemi zbierać .
-Oj .
- No żebyś wiedział że oj .
- Ups ....
- Aron ratuj mnie od tej czarownicy .
- Ja ci dam czarownice .
- Zostaw go .- rzekł Aron w obronie Juniora .
-Hyung nie wtrącaj się w nie swoje sprawy ja muszę to załatwić z tym gagatkiem .
- ZOSTAW GO W SPOKOJU !- krzyknął Aron .
- Dobrze .- powiedziała lekko spokojna Samara .
- No , a ty Junior idź do domu później pogadamy .
- Dobrze .
Gdy Junior poszedł do domu Samara pożegnała się z Aronem i też ruszyła w stronę domu . Szła przez dobre pół godziny . Gdy dotarła na miejsce zobaczyła coś co zwaliło ją z nóg . Jak myślicie co mogła zobaczyć Samara ? Odpowiedzi i przypuszczenia proszę pisać w komentarzach . Pozdrawiam Agnieszka .
sobota, 25 maja 2013
Rozdział 9
Po tym jak Alice spotkała Victorię , w domu Samary zdażyło się coś czego Samara się nie spodziewała . Siedzieli właśnie na kanapie razem z Minkim . Wtem Minki rzekł:
- Mam pytanie.
- Tak słucham cię .
- Mogę u ciebie zamieszkać ?
-Yyyyyyyy...........no oczywiście a czemu pytasz?
- Bo chcę z tobą zamieszkać bo już dłużej nie wytrzymam pod jednym dachem z Juniorem .
- Aha proszę.
Samara poszła do kuchni a za nią Minki . Stali tam przez około 10 minut gdy nagle Samarze zrobiło się słabo i zemdlała uderzając głową o róg stołu . Leżała tam przez około 10 minut .W końcu się obudziła , wtem minki zapytał ją:
- Samaro nic ci nie jest ?
- Kto jaka Samara , kim ty jesteś .-powiedziała i wybiegła z domu jak oparzona . Krążyła przez 1 godzinę po parku nie wiedząc kim jest i gdzie jest . Nagle usłyszała wołanie więc się odwróciła .Zobaczył tam Juniora który podszedł do niej i rzekł:
- Wybaczysz mi Samaro ?
- Kim ty jesteś - rzekła zdezorientowana Smara .
wiedział już że Samara straciła pamięć .Więc rzekł do niej z podstępem w oczach:
- Jestem twoim chłopakiem , a ty nazywasz się Samara i bardzo się kochamy .
- Taaaak czy to prawda a kim był ten chłopak w domu po tym jak się ocknęłam ?
- A to Minki twój wróg .
- Tak aha dziękuję a jak ty się nazywasz ?
-Ja jestem Junior twój chłopak .
- Aha -rzekła z przekonaniem Samara i przytuliła Juniora . Po tym poszła w dalszą drogę a Junior mówił pod nosem :
- I co widzisz Minki ona jest moja !
Samara poszła z powrotem do domu i zaczęła krzyczeć bo zobaczyła tam Izumi ,Minkiego ,Alice, Victorię . Nagle odezwała się w stronę przyjaciół:
-Co wy tu robicie i kim wy jesteście ?
- My jesteśmy twoimi przyjaciółkami a to twój chłopak .
-Chłopak ?? to mój wróg moim chłopakiem jest Junior .
- Co ja się chyba przesłyszałem , Junior?
- Tak Junior .
- Co ci się stało . - zapytała Izumi .
-Ja wiem -odrzekł Minki .
- To mów .
- No wiecie bo Samara zemdlała i uderzyła głową o róg stołu .
-Aha pewnie ma zanik pamięci .
- No tak ?!
Patrzyli na siebie ze zdziwieniem próbując wymyślić coś aby przywrócić Samarze pamięć . Nagle Alice wpadła na genialny ale bolesny pomysł ,aby uderzyć ponownie Samarę w głowę i wtedy wróci jej pamięć .Zrobili to i po 10 minutach już wszystko pamiętała ale nie wiedziała czemu Junior ją wczoraj przepraszał bo zapomniała tylko to co zrobił jej Junior. Następnego dnia Samara szła powoli przez park i zobaczyła Juniora który szybko do niej podbiegł i przytulił ją . Ta szybko odepchnęła go i zapytała:
-Co ty do jasnej CHOLERY robisz?
Junior spojrzał na nią ze zdziwieniem i zobaczył w jej oczach coś dziwnego , tak jakby ona wróciła ,i zapytał :
- Pamiętasz mnie to ja Junior twój chłopak .
-Nie ty jesteś Junior kolega mojego chłopaka z zespołu .
- No nie wierze wróciła ci pamięć .
-Tak wróciła i co ?
- Miałaś nic nie pamiętać.
-Co to , przez ciebie zemdlałam .
-Tak i co?
- I nic to ty chciałeś żebym byłą twoja , już sobie przypominam.
- Ooł to nie miało być tak , ty miałaś nic nie pamiętać .
- Aha to był twój plan .
- Tak i miał się sprawdzić .
Po tej kłótni Samara poszła do domu i zobaczyła tam Zelo oraz Minkiego rozmawiających o czymś więc zapytała:
- Co wy tu robicie ?
-My niccc- zmówili się . Szamarze zdawało się to być dziwne że Minki i Zelo gadają za jej plecami więc spojrzała w kalendarz i nie mogła uwierzyć własnym oczom .Za tydzień miały być jej urodziny a oni knuli za jej plecami jakąś niespodziankę . Ale że Zelo i Minki a nie Izumi ,Alice ,Victoria i Mnki. To zdawało się być dziwne więc spojrzała jeszcze raz w kalendarz i okazało się że dokładnie za dwa dni mija 17 lat od kiedy się poznali i zaprzyjaźnili . Dlatego knuli razem za jej plecami . Samara była oburzona że nie chcieli jej nic powiedzieć ale tak już bywa . Mogła tylko siedzieć i czekać . Dwa dni póżniej w rocznice poznania Minki przez cały dzień nie odzywał się do Samary , więc ta postanowiła spokojnie czekać do wieczora ale to wszystko było bez sensu bo szyki popsuł jej Zelo który przyszedł do niej aby powiedzieć jej coś ważnego , rzekł :
- Samaro mam dla ciebie straszną wiadomość !
- Jaką ?-spytała zaniepokojona Samara .
- Wszystkiego najlepszego !-wykrzyczał Zelo a za nim pojawili się przyjaciele oraz Minki .
- Ojej !-krzyknęła wystraszona Samara .
Zabawa byłą wyśmienita ale nadeszła godzina aby już skończyć to szaleństwo . Wszyscy poszli a Minki i Samara siedzieli na kanapie . Nagle Minki rzekł:
- Samaro ?
- Tak .
- Kocham Cię i zawsze będę przy tobie - i pocałował ją .
Ta odwzajemniła pocałunek i mocno go przytuliła . W pewnej chwili rzekła :
- Też cie kocham .
Jesteś moim skarbem .-powiedział Minki patrząc w jej błekitne oczy . Byli w sobie szaleńczo zakochani ,a po tym co zrobił im Junior mogli nareszcie być razem na zawsze.Następnego dnia Samara trochę przysnęła i obudziła się trochę późno . Już myślała że Minkiego nie ma w domu więc wstała i zaczęła iść w stronę kuchni .Zobaczyła na podłodze płatki róż . Gdy weszła do kuchni czekał tam na nią Minki ze śniadaniem i rzekł :
-Czy mój skarb już wstał ?
- Tak wstał .- odrzekła Samara .
Czy ta sielanka będzie trwać wiecznie ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale.
piątek, 24 maja 2013
Nominacja
Zostałam nominowana przez Alicje w Krainie czarów do The Versaile Blogger (jeszcze raz wielkie dzięki Aluś )
• podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu
• pokazać nagrodę Versatile Blogger Award u siebie na blogu
• ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie
• nominować 15 blogów, które jego zdaniem na to zasługują
• poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów
7 faktów o mnie
1. mam słabość do pianek
2. uwielbiam lidera b.a.p
3 . pootrafie godzinami siedzieć i grać w gry
4 . lubię słuchać muzyki
5. jak wszyscy nienawidzę szkoły
6. lubię tańczyć
7.jestem leniem patentowanym
Nominuję :
1 . Zero strachu
2. Twoja wiara we mnie uczyni mnie szczęsliwym
3 . K-popowe scenariusze
4 . K-pop paradise
5. Azjatyckie cuda
6. NaruSaku
7.mynuest
8.exopoland
9.opowiadania Yaoi o shinee
Wiem że miało być 15 ale nie mam już kogo nominować jeszcze raz przepraszam i dziękuję za nominację.
czwartek, 23 maja 2013
Rozdział 8
Następnego dnia po tym jak Zelo wyznał Izumi miłość Samara wychdzi ze szpitala, oczywiście przychodzi po nią Minki i spacerkiem wracają do domu . W tym samym czasie przed dormem SHINee gdzie zamieszkała Alice razem z Jonghyunem pojawia się niespodziewany gość . Alice z Jonghyunem siedzą na kanapie , nagle usłyszeli pukanie do drzwi , to był Youngjae kolega Jonghyuna . Alice otwiera drzwi i wpuszcza Youngjae do środka.Nagle do Jonghyuna dzwoni menager aby wpadł na chwilę do studia .Jonghyun wychodzi a Youngjae wykorzystuje sytuację aby zbliżyć się do niej, ponieważ od kiedy jest z Jonghyunem jest w niej szalenie zakochany . Po tym jak Jonghyun wyszedł zapada niezręczna cisza , którą przerywa wyznanie Youngjae :
-Alice ?
-Tak .
- Mam ci coś ważnego do powiedzenia .
-To mów śmiało chętnie cię wysłucham - powiedziała Alice z przekonaniem nie wiedząc co zaraz zrobi Youngjae.
- Wiesz no ....... PODOBASZ MI SIĘ !-wykrzyczał Youngjae i słysząc klucze w drzwiach przytulił Alice . Nagle do domu wszedł Jonghyun , Alice szybko odepchnęła Youngjae . Wtem Jonghyun podbiegł do Youngjae złapał za koszulkę podniósł i rzekł:
-Co ty robisz z moją dziewczyną Youngjae ?
-A nic ona sama chciała ,a ja tylko wykorzystałem sytuację aby się do niej zbliżyć .
-Czy to prawda , Alice?
- Nie on kłamie .
- A więc pożałuje tego co zrobił .
Wtem Jonghyun przyłożył Youngjae z pięści w twarz . Ten agresywnie odskoczył kopiąc Jonghyuna w brzuch . Nagle Alice krzyknęła:
- PRZESTAŃCIE W KOŃCU !!!
I wyszła z domu . Szła ulicami Seoula w stronę parku . Nagle zobaczyła Minkiego z Samarą i szybko do nich podbiegła . Alice była twarda i wytrzymała ból jaki sprawił jej Jonghyun zazdrością . Rzekła do Samary:
- O widzę że już wyszłaś?
- Tak . A tobie co się stało ?
- A nic takiego a skąd to wywnioskowałaś że mi się coś stało przecież nie płaczę ?
- Wiesz ...no masz zaczerwienione i pełne łez oczy .... a tak w ogóle powiedz Jonghyun coś zrobił?
- Nic takiego ważnego .- wtem Alice się rozpłakała .
- Powiedz wkońcu no ... wiem że jesteś uparta ale powiedz mi !
- No dobrze powiem .
- No to mów .
- No to było tak że przyszedł do nas Youngjae i zaczął się do mnie przystawiać i nagle wszedł Jonghyun i.......- przerwała wypowiedź
-iii.....
- I się pobli z Youngjae bo ten idiota zwalił na mnie całą winę i nie wiem co będzie dalej ze mną i Jonghyunem .
- Nie martw się ja i Izumi ci pomożemy .A właśnie widzieliście Izumi ?
-Ja jej nie widziałam od tygodnia.-odparła Alice
-A ja od wczoraj kiedy dowiedziała się że w szpitalu gdzie leżała Samara leży Zelo .- odparł Minki
-Co Żelo jest w szpitalu?- zapytała Alice
-Tak bo coś ma z nogą , chyba ją złamał .
-Trzeba było nie puszczać do niego Izumi .
-A czemu to niby co , wiesz coś czego my nie wiemy?- spojrzeli na Alice podejrzliwym spojrzeniem.
-Tak .
- To mów .
- No dobra ... no wiecie że Zelo i Izumi znają się od bardzo dawna ?
- Tak.
- No widzicie że Izumi układa się z Taeminem ?
-Tak i co w końcu?
- No właśnie to że Zelo podkochuje się w Izumi od kilku Lat a ja nie chcę aby związek Izumi i Taemina się rozpadł bo oni się tak dobrze dogadują a zerwanie może zniszczyć ich przyjaźń.
- Aha to dlatego Izumi wybiegła w pośpiechu gdy usłyszała że Zelo tam jest ?
- Właśnie tak .
- I co my teraz zrobimy?
-Ja na razie nic idę do domu zobaczyć czy ci pabo jeszcze żyją.
-To pa i powodzenia z Jonghyunem .
-Dzięki i pa .
Samara oraz Minki wracali w spokoju do domu a Alice wróciła do domu zobaczyć co z Jonghyunem i Youngjae .Gdy weszła do domu to co zobaczyła bardzo ją zmartwiło i zdziwiło zarazem . Zobaczyła leżącego na podłodze zakrwawionego Youngjae i stojącego nad nim z zakrwawionym nożem Jonghyuna krzyczącego:
- I co masz za swoje już nigdy nie tykaj Alice , zrozumiano?
-Tak - odrzekł resztką sił Youngjae . Nagle Alice wrzasnęła :
-Co ty robisz nie stój tak tylko zadzwoń po pogotowie bo on się zaraz wykrwawi .
- Nie, nie zadzwonie .
- Ale wiesz że grozi ci za zabójstwo kara więzienia i to dożywocie .
- I co myślisz że koreański sąd skarze sławnego artystę dzięki któremu ten kraj jest sławny?
- Tak ukaże bo zabiłeś niewinnego człowieka i nie działałeś w obronie koniecznej i zobacz na niego co on ci zrobił co ?
- CO?I ty się jeszcze pytasz co ?
- Tak
- To mi zrobił że zabrał mi ciebie !
- Nie zabrał po pierwsze po drugie robisz się tak zaborczy jak Junior .
-Jak to Junior skąd o tym wiesz ?
- Bo prawie posunął się do tego samego co ty tylko na Samarze .
- Jak to i nic mi o tym nie powiedziałaś .
-A co ci miałam mówić co i co potraktował byś go tak samo jak Youngjae ?
- Nie pogadał bym z nim na pewno .
- To czemu nie pogadałeś z Youngjae i od razu rzuciłeś się na niego z nożem ?
- Bo on mnie pierwszy zaatakował .
- To trzeba go było uspokoić a nie go jeszcze bardziej denerwować i nie gadaj tyle tylko dzwoń po tą karetkę .
- Dobrze .
Pół godziny później po tym jak Jonghyun zadzwonił po pogotowie i zabrali Youngjae przyjechała policja i pięć minut później odjechali .
-Czemu ty taki jesteś!- krzyknęła Alice wychodząc z domu , trzaskając drzwiami . Udała się do szpitala do Izumi . Po drodze spotkała znajomą Victorię .I rzekła:
- O Victoria co ty tu robisz ?
Dziewczyna spojrzała się na Alice ze zdziwieniem , rzekła:
-Przepraszam chyba mnie z kimś pomyliłaś. - rzekła i odeszła . Alice była zdziwiona bo myślała że to ona i odwróciła się na chwilę aby jeszcze raz zobaczyć tą osobę ale jej już nie było . Alice usłyszała kroki nagle usłyszała krzyk:
-BUUUUUUUU!!!
-AAAAAAA - rzekła przestraszona Alice i odwróciła się . To była Victoria nie myliła się .Wtem dziewczyna rzekła :
- I co wystraszona , myślałaś że cię nie poznałam?
- Tak - odrzekła zdziwiona Alice .
Czy Victoria pomoże Alice załatwić sprawę z Jonghyunem ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale.
P.S.Ala i Iza to dla was ten doczekany rozdział , przepraszam że tak długo ale nie mogłam nic wymyślić . Pozdrawiam Agnieszka.
sobota, 18 maja 2013
Rozdział 7
Następnego dnia w dormie u Minkiego odbyła się wielka kłótnia pomiędzy Minkim a Junorem ,pierwszy oczywiście zaczął Minki:
- Jak ty tak możesz traktować Samarę?
- Mogę , bo odrzuciła mnie dla takiego chuchra !
- Tak mnie nazywasz chuchrem ,słabełuszu?
-Tak nazywam wiesz ,i nie jestem słabełuszem , mięczaku.
- I ty niby nazywasz się moim najlepszym kolegą ,hyung?
- Nazywałem , czas przeszły!
- Bo co zabrałem dzidziusiowi zabaweczke ?
- Nie zabaweczke tylko Samarę ?
- No i co , i tak byś z nią zerwał prędzej czy póżniej a ja ją naprawde kocham!
-I tak zobaczysz jeszcze będziesz płakać !
- Ja płakać , prędzej ty dzidziusiu!
- Tak ja dzidziusiem , to ty jesteś małym bobasem który narobił w pieluchę !
- Ty wredny ...... hyung jak ty tak możesz ?
-Moge !- powiedział to i popchnął Minkiego,który upadł na podłogę i uderzył głową o podłogę. Junior przestraszony wybiegł z mieszkania. Po kilku minutach Minki się przebudził i wyszedł z mieszkania kierując się w stronę szpitala .Wszedł na salę Samary i zobaczył jak Junior dusi poduszką Samarę ,Minki zaczął krzyczeć . Przybiegła pielęgniarka i wyrzuciła Juniora z sali . Minki podbiegł do łóżka Samary i przytulił ją , ta przebudziła się i rozkojarzona zaczęła wtulać się w Minkiego i zapytała się go :
- Masz już do mnie zaufanie ?
- Tak mam - i pocałował ją .Ta zdziwiona odwzajemniła pocałunek.Nagle na salę wszedł Onew ,Taemin i Izumi . Gdy zobaczyli co robią Samara i Minki wyszli z sali ale Onew zaczął się wydzierać:
- O PATRZCIE NASZE GOŁĄBKI GRUCHAJĄ , ZOSTAWMY ICH SAMYCH!
Gdy Minki to usłyszał szybko odsunął się od Samary i zaczął się czerwienić jak burak i Samara także . Onew zaczął się śmiać a Taemin wkurzony wyprowadził go z sali mówiąc:
- Przepraszam to jest pabo,uciekł z psychiatryka .
Po tym jak Taemin i Onew wyszli , cała reszta zaczęła się śmiać i nagle Samara rzekła :
-Co im się stało?
-No wiesz Onew odwala jak widzi takie ckliwe sceny !
- A to pabo .
-Wiem , o widzę że znowu jesteście razem ?
- No tak jakby ?
- Co to znaczy tak jakby?
- Żartowałam , tak jesteśmy razem!
-Jupiiiiii...!!
Nagle wbiegł na salę Taemin i rzekł :
- Co za pabo nie da się go uciszyć, a co tu sie dzieje ?
- Wiesz Taemin no..... wiesz.... jesteśmy razem !
- Taaaaa no to gratuluję widzę że po tych wszystkich wypadkach też zdarza się Happy End?
- No dla nas chyba jeszcze nie ?
Nagle przyszła pielęgniarka i rzekła:
- Proszę wyjść koniec widzeń !
-Dobrze , dobrze a mogę coś jeszcze zrobić ?
- Tak proszę !
Minki podszedł do Samary powiedział "SARANGHAE" pocałował ją i wyszedł . Pielęgniarka zapytała się Samary :
- To twój chłopak?
-Tak odrzekła Samara .
- Ładny jest !
- Wiem i jest to jeden z piosenkarzy zespołu nu'est dlatego go kocham.
-Uwielbiam ich .
- Ja też a zwłascza Rena to znaczy Minkiego.
Następnego dnia Samara obudziła się w szpitalu i zobaczyła śpiącego na jej nogach Minkiego . Próbowała go obudzić ale bez skutku więc zaczęła krzyczeć :
-Minki ty kosmito jeden z planety idiotów wstawaj - ale to i tak nie pomogło więc spróbowała inaczej:
- Minki kochanie to ja WSTAWAJ DO CHOLERY !- To pomogło, śpiący kólewicz wstał i krzyknął pod nosem:
- MAMO ! jeszcze 10 minut prosze .
Wtem odezwała się Samara :
- Jaka mama o co ci chodzi , to ja Samara twoja dziewczyna !
- O przepraszam zaspałem czy coś ?-odpowiedział lekko śpiącym głosem.
- Tak spałeś na moich kolanach !
- O kurcze zasnąłem a miałem czuwać aby Junior nie przyszedł .
- A skąd wiesz że Junior przyjdzie?
- Wczoraj powiedział mi na korytarzu że spróbuje jutro ,pabo!
- No tak ale skąd wiesz czy nie przyjdzie jak ciebie nie będzie ?
- Bo wiem !
Wtem usłyszeli krzyki na korytarzu , myśleli że to Junior przyszedł ale pomylili się i to o 180 stopni , to był Onew .Pabo wydzierał się w niebogłosy bo na szpitalnej stołówce nie podają kurczaków .Nagle wpadł na salę i zaczął wrzeszczeć, znowu:
- Co za szpital żeby nie było kurczaków no?
- To szpital Onew a nie restouracja z kurczakami .
-Wiem ale jak tak można ,grozić wokaliście sławnego zespołu nożem od masła no ?
-Wiesz pewnie pomyślał że uciekłeś z psychiatryka .
-Ej to nie fair że wy jesteście normalni a ja nie !
- Fair Onew ,fair!
-Dlaczego ?
-Bo i tak do niczego mózg by ci w niczym nie pomógł.
- Mózg a co to takiego?
- No właśnie widzisz sam !
-Oj oj . Wtem na salę wbiega Junior z pistoletem i krzyczy :
- I co teraz zrobisz co?
- Ja nic !
-Jak ona nie może być moja to nie będzie nikogo .
Nagle Onew zaczął się śmiać a Junior rzekł :
- Z czego się śmiejesz ?
- Bo to mój pistolet na wodę .
- Co leżał na wierzchu więc go wziołem .
- No tak zostawiłem go u Minkiego miesiąc temu.
-To z tąd wzioł się taki magazynek .
- No bo to jest na wodę.
-Ah tak .
-No .
-Jak ja moge być tak głupi!- powiedział uderzając się w głowę i wyszedł z sali . Po tym na salę weszli Taemin i Izumi ,Taemin rzekł narzekająco :
-Co ten pabo tu robi?
- Przyszedł po tym jak wydzierał się w stołówce szpitalnej .
-Onew?!zachowujesz się jak dziecko wiesz , ciebie nie można zostawić ani na chwilę samego- powiedział to i znowu usłyszeli krzyki . I znowu ktoś wbiegł na salę,to był Daehyun . Wydzierał się w niebogłosy :
-Co nie ma sernika tylko jabłecznik , co za szpital jak tak można poprostu chamstwo .....-przerwał wypowiedź i patrzył na Izumi jakby zobaczył ducha i rzekł:
- Izumi to ty?
- Tak ja ,a co ty tu robisz?
- Ja ,co ty tu robisz ?
-Jak widać jestem u koleżnanki na odwiedzinach a ty?
- Ja przyjechałem do Zelo.
-A co mu się stało i gdzie jest ?
-Przewrócił się na deskorolce i złamał nogę oraz jest w sali obok.Słysząc to Izumi pobiegła w pośpiechu zostawiając przyjaciółi Taemina samych . W tym samym czasie w sali obok . Izumi wbiegła na salę i rzekła :
-ZELO? Co ty tu robisz?
-Ja co tu robie , ty co tu robisz?
-Ja jestem u koleżanki i kolegi a ty ?
- Ja jak widzisz złamałem nogę.
-Aha ,widzisz musisz zacząć uważać jak jeżdzisz na deskorolce a nie ?!- rzekła z przekonaniem Izumi . Nagle na salę wszedł Bang i rzekł:
- O Zelo , to ta dziewczyna o której mówiłeś że ci się podoba......ups.
-Pabo , hyung miałeś nic nie mówić nikomu pamiętasz .
-Ups mianhee...-rzekł niepewnym głosem Bang .
-Czy ja o czymś nie wiem!-zapytała rozłoszczona i zdziwiona Izumi .
- No i nie dokońca powinnaś wiedzieć ?!
-Zelo?!
-No dobra , no .....-przerwał.
-ZELO?!
-No już ... podobasz mi się okej!
-Co ale jak to ?
-No tak to , poprostu!
-I co masz zamiar z tym zrobić ?
-Ja już wiem...-odezwał się Bang.
-Hyung zamknij się !- wykrzyczał zdenerwowany Zelo .
-Jak się odzywasz do starszego co?
-Normalnie i hyung nie wtrącaj się w nie swoje sprawy !
-Okej już wychodze.
-No to kontynułując ... zostaniesz moją dziewczyną ?!
- No wiesz przecież żę jestem z Taeminem .
-Wiem ale my znamy się dłużej , pamiętasz ?
-Tak pamiętam .
-To co odpowiesz na moje pytanie ?
-Nie wiem muszę się zastanowić .
Czy Izumi zostawi Taemina dla Zelo i Czy kłopoty Samary i Minkiego się skończą ?
Dalsze perypetie naszych bohaterów w następnym rozdziale .
P.S. Prosze piszcie jakie chcecie wątki w opowiadaniu bo brak mi pomysłów na dalsze rozdziały . Pozdrawiam Agnieszka
sobota, 11 maja 2013
Rozdział 6
Samara siedziała w domu i nie wiedziała kiedy Minki wychodzi ze szpitala .Nagle usłyszała pukanie do drzwi , to był Junior .Przyszedł aby odwiedzić Samarę ale nie przekazał jej kiedy wychodzi Minki .Otworzyła drzwi i wpuściła Juniora do domu . Rozmawiali przez chwilę gdy nagle znowu Samara usłyszała pukanie do drzwi, to był Minki.Samara otworzyła drzwi , gdy Junior zobaczył Minkiego szybko pocałował Samarę .Ta zdziwiona odepchnęła go . W tem Minki rzekł :
-To ja przychodzę aby cię odwiedzić a ty całujesz się z moim kolegą .
-To nie tak jak myślisz.Minki trzasnął drzwiami i poszedł .Samara poczuła się żle i wyrzuciła Juniora z domu.Sama zaczęła płakać.
************
Następnego dnia Samara nie chciała wychodzić z domu . Dzwoniła do Minkiego ale nie odbierał .Nagle usłyszała pukanie do drzwi ,to był Minki.Samara otworzyła drzwi i rzekła :
-Cześć Minki!Dzwoniłam do ciebie ale nie odbierałeś.
-Wiem ale musiałem to przemyśleć -odrzekł oschle .
-Czemu mówisz tak oschle ?
-Straciłem do ciebie zaufanie.
-Ale dlaczego ?
-Nie pamiętasz...jak całowałaś się z Juniorem ?
-Ale to on mnie pocałował.
-Tak widziałem ale wiedziałaś przecież kiedy wychodzę?
-Nie,nie wiedziałam kiedy i żadna wiadomość do mnie nie dotarła .
-Jak to ,miał ci to przekazać?
-Ale nie przekazali chciałabym ci powiedzieć że on chce nas skłócić bo chce abym z nim była .
-Niemożliwe,Junior mój najlepszy kolega.
-Tak twój najlepszy kolega chciał abym z nim była . I tak rozmawiali przez jeszcze godzinę aż usłyszeli pukanie do drzwi, to była Izumi.Samara otworzyła drzwi i rzekła:
- Witaj Izumi.
-Witaj , o widzę że jest też nasz oszust!
-Tak jestem - odrzekł Minki
- Co ci się stało ?
-Miałem wypadek po tym jak odwiedziłem Samarę .
-A co tu robisz , nie powinieneś leżeć w szpitalu?
-Nie wypuścili mnie już wczoraj a pszyszłem tu wyjaśnić pewną sprawę z Samarą.
-Jaką?
-No powiedz jej Samara jaka jesteś skłonna do zdrad.
-Wy byliście razem ?
-Tak byliśmy .
-No wiesz był wczoraj u mnie Junior i jak przyszedł Minki stałą się taka niezręczna sytuacja.....- przerwała wypowiedź Samara.
-Jaka ?
- Junior mnie pocałował bo chce zniszczyć mój związek z Minkim .
-Ale dlaczego?
-Bo chce abym z nim była .
-Co ?
-No właśnie tak , ale już sobie wszystko wyjaśniliśmy i znowu jesteśmy razem .
Wtem przyszedł Junior i zaczął krzyczeć do okna :
-Samaro , zobaczysz jeszcze będziesz moja!
Podeszli do okna , wtem Samara krzykła:
- Nie będę i zobacz to !-krzyknęła to i szybko przytuliła Minkiego .
Junior zdezoriętowany poszedł.Siedzieli tak jeszcze przez okrągłe 5 godzin aż zbliżał się wieczór.
************
Gdy wszyscy poszli Samara zaczęła rozmyślać nad groźbami Juniora i doszła do wniosku że musi temu zapobiec .Postanowiła zadzwonić do Minkiego :
Rozmowa telefoniczna
-Witaj Minki ,wiesz zastanawiałam się czy można jakoś rozwiązać nasz problem z Juniorem?
-Wiesz można poszukać mu dziewczyny albo po prostu się wyprowadzić .
- Niestety to nie możliwe abym się wyprowadziła , no bo co mam wrócić do polski?
- właśnie nie gdzieś na inną dzielnicę Seoulu .
- Niby gdzie ?
- No do mnie do dormu niestety nie bo on mieszka ze mną ale na dzielnice koło parku ?
-No ale to będzie sporo kosztować a rodzice nie przyślą mi pieniędzy z polski.
- Ja zapłacę .
- Nie wiesz znajdę pracę przecież jestem już dorosła.
-Ale dla mnie to żaden problem.
-Wiem jesteś kochany ale muszę się w końcu usamodzielnić .
- Dobra muszę kończyć robi się późno,cześć .
-Cześć .
************
Następnego dnia po wieczornej rozmowie z Minkim Samara zaczęła szukać pracy gdy usłyszała walenie do drzwi , to był Junior .Samara otworzyła drzwi i wpuściła go do domu .Junior w pewnej chwili przycisnął Samarę do drzwi i zaczął na nią krzyczeć :
- I co teraz zrobisz co?
Samara zaczęła płakać , a on rzekł do niej:
-I co płaczesz , pewnie wiesz że ten twój chłoptaś cię nie uratuje co ?
- Uratuje i zobaczysz jeszcze tego pożałujesz - rzekła z przekonaniem i szybko powaliła go na podłogę używając swoich umiejętności karate . Junior wściekły wstał i zaczął ją popychać . Nagle usłyszeli pukanie do drzwi to byli Taemin i Izumi.Junior przestraszony uciekł oknem zostawiając zapłakaną Samarę na podłodze .Samara resztką sił otworzyła drzwi . Temin i Izumi ujrzeli leżącą prawie nieprzytomną Samarę i szybko zadzwonili po pogotowie . W szpitalu okazało się że to wyczerpanie nerwowe na skutek ogromnego stresu w ostatnich dniach .
************
Następnego dnia w szpitalu Samarę odwiedził zaniepokojony Minki . Wszedł do sali w której leżała Samara i rzekł do niej:
-Kto ci to zrobił ,powiedz?
- To ..... to Junior.
- Jak on mógł już ja go dorwę . Czy Minki spełni swoje groźby ?
To wszystko w następnym rozdziale.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
